symulatory (11)

Zostań najlepszy i Farm Manager Download teraz

Recenzja Farming Simulator 19 - wówczas nie są traktory, których szukacie

Wielu z was pewnie zastanawia się, za co gracze kochają Farming Simulator. Nie odda się ukryć, że symulatory farmy to znaczna kopalnia pieniędzy, która pracuje na siebie wiele więcej niż średni rolnik stanowił w kształcie uzbierać przez całe swoje mieszkanie. Jedni kochają te gry za maszyny, inni za dokładne odwzorowanie pracy rolnika. Mnie ten etap urzekł swoim spokojem. Czasami warto przy kawce posiedzieć i bez hektolitrów juchy wyzbierać bawełnę z miejsca, nakarmić królika i pogłaskać Burka. Ot, tak po prostu zajmować się urokami wirtualnej natury. Takie było być Farming Simulator 19, ale coś chyba poszło jednak nie tak.

hqdefault.jpg

Farming Simulator 19 nie powinien zaskoczyć graczy, którzy planowaliśmy teraz do wykonywania z starymi odsłonami. Wyjścia są mniej więcej takie same, przekładane kilkoma niezbyt charakterystycznymi dla jednej mechaniki rozgrywki nowościami. Tu i ówdzie posilono się o odrobinę świeżości, które wprawdzie nie stanowią totalnego przekierowania mechaniki na nowoczesny tor. Dalej jesteśmy tutaj początkującym rolnikiem, którego ćwiczeniem jest rozbudowa swojej farmy.

Do wyboru mamy dwie całkiem sporej ilości mapy. Wszą spośród nich można wykorzystać w trzech różnych sposobach. Tryb kariery, zdecydowanie największy ze całych, pozwoli nam na wstęp swej rolniczej okazji na już stworzonej farmie. Przechodzimy do dyspozycji kilka pól, mamy ponad kilka maszyn rolniczych, które przyczynią się w powolnej rozbudowie imperium. Dwa inne są przy tym dużo większe do realizacji a nieco nie zachęcą laików, którzy właśnie wkraczają na farmerską ścieżkę. Tworzymy w nich z zera, kupując pierwsze budynki i organizacje, ciułając powoli pieniądze na pozycjach pobocznych czyli brudnych robotach u potentatów rolniczych.

Początkującym zdecydowanie trwania nie umilą bardzo wąskie ścieżki, na których kryje się tylko jeden samochód. Na zawiłych, wiejskich dróżkach widać setki ścian i przepaści tworzących na celu wyprowadzenie użytkownika ze okresu zen. Podczas samej z prac pobocznych gra wymagała wykorzystania zbiornika z nienaturalnie wręcz wąskim przejazdem, który za wszystkim razem zawieszał ciężarówkę szczególnie w górze i uniemożliwiał zjazd.

A skoro o laikach mowa... Farming Simulatory w treści od zawsze kulały pod względem zawiłości gry i samouczków. „Dziewiętnastka” wprowadziła niewiele nowości pod tym względem. Z poprzedniej odsłony minęło mało czasu oraz Giants Software miało możliwość tu i ówdzie coś naprawić. Zamiast tego następny raz dostajemy raczej Farming Simulator 21 marną replikę poprzednich samouczków, które w bardzo podstawowy sposób uczą nam zasady rozgrywki.


Farming Simulator 19 stosuje na realizm. W wartości każdy nasz ruch ma tutaj znaczenie. Farming Simulator Download Nie napełnimy zbiornika już nie zdejmując z niego pokrywy, nie wykosimy pola bez miliona podczepianych elementów. Nawet dla rolnika niektóre procesy będą zbyt zawiłe, by z nich wziąć bez usług z zewnątrz, której Giants jednak poskąpił również tym razem. Nie zwalnia również bardzo marna inteligencja pomocników, którzy zajmują się przy najmniejszych tematach i trzeba w zasadzie bezustannie pytać czy człowiek A, B pożądaj E tworzy swoją działalność, lub że tkwi gdzieś w łysym polu, bo na jego drodze znalazł się kawałek przyczepy.

Rozgrywka jedynie pozornie kupi na dowolną wolę. Początkowo nastawiona jest jedynie na uprawę roli. Upłynie sporo wody w Wiśle nim będziecie mogli kupić pierwszą kurę. Lecz będziecie traktować wielu kwoty w kieszeni, jeżeli nie podążacie wyrytą ścieżką a potrzebujecie wybiec nieco przed szereg, będziecie wymagali przeskoczyć przez wiele kłód podstawianych wam pod nogi. Produkcja oferuje jednak niesamowitą mnogość maszyn i prac pobocznych. Samą spośród ważniejszych informacji jest drogę hodowania koni, jednak w ostatnim wypadku uzbrójcie się w cierpliwość. Minie wiele czasu zanim zdobędziecie pierwszego rumaka.

Farming Simulator 19 więc nie tylko rozgrywki w pojedynkę. Gra proponuje również wspólną uprawę ze przyjaciółmi, co w teorii powinno wprowadzać nieco ożywczej działalności w obecne ciężkie solouprawianie. Rozgrywka online, przynajmniej w moim przypadku, pozostawała nie lada wyzwanie. Mimo tego, że mam doskonałe połączenie internetowe, gra ciągle się blokowała. Ten system można uznać za atrakcyjny dla miłośników niższych również dłuższych psikusów, wywracania organizacji i zamykania innym wzroście w grze.

hqdefault.jpg

Farming Simulator 19 istnieje przecież najurodziwszym z prostych na placu symulatorów farmy. Gra wygląda przepięknie. W oczy stosują się dobrze przygotowane również daleko dobrze odwzorowane maszyny i niezwykle ładniejsze łany zbóż. Zmiana silnika graficznego wyszłaby zatem Giants na prawdziwe, gdyby nie kilka poważnych błędów, które wołają o pomstę do nieba. Gra serwuje częste spadki liczby klatek na sekundę przeplatane z przenikaniem i wielkim doczytywaniem się tekstur. Wszystko jest okraszone tragicznymi błędami miejscami kompletnie blokujących nam godziny rozgrywki. Apogeum złości dane mi było kupić podczas misji pobocznej, kiedy bale z zebranej bawełny zazwyczaj w świecie zawisły gdzieś wysoko ponad maszynami i zablokowały możliwość zakończenia pracy. Sama mapa istnieje więcej zrobiona tak, że ważny asfaltowe są niemalże niewidoczne. Gra pamięta jeszcze tragiczną nawigację, co wymusza na nas ciągłe przyskakiwanie do telewizora w dążeniu najlepszej relacji dostępu do końca.

Farming Simulator 19 traktowało stanowić uznaną grupą, powiewem świeżości wśród symulatorów farmy. Zamiast tego podano nam w treści stare odsłony z kilkoma dodatkami przykryte płaszczem ładnej oprawy graficznej. Z obecną Giants sobie a nie do celu poradziło. Chętnie ponownie usiądę za kółkiem John Deere'a, a tylko gdy deweloperzy załatają tę farmę. Obecnie mam ochotę jedynie pogryźć pada, bo wieś tutaj nie jest ani spokojna, ani wesoła.

Read more…

10 darmowych gierek Spore? Zainstaluj!

Spore Recenzja

Spore można nazwać opowieścią o wartości stworzenia gry nowatorskiej w terminach, w których każde produkcje planowane są z wiedzą o osiągnięciu jak najszybszej sprzedaży. Czyli jak oczywiście kiedy toż pozostawało od zawsze, jednak już przemieszcza się wtedy na wchodzenie w formaty graczy niedzielnych, których duże rzesze stanowią łakomy kąsek dla że wszystkiego wydawcy. Realizacji tego zadania rozpoczęła się nie byle jaka ekipa – studio Maxis z ważnym Willem Wrightem na czele.

Zespół ów pasował do tego zadania jak ulał, w spokoju więc on stworzył kiedyś pozycję równie oryginalną i – co nie kilka ważne – spełniająca wymienione w dwu pierwszych zdaniach założenia – Simsy. Dziś po raz pierwszy z niepamiętnych czasów odbija się od klątwy przedrostka „sim”, wrzucając do garnka punkty na wskroś odmienne: prawdziwie ciekawy pomysł, chęć stworzenia pracy dla wszystkiego i wtórującego temuż zamiarowi wydawcę. Samo istnieje takie – efekt końcowy jest ciekawy.

Takie właśnie hasło występowało na dużo czeskich billboardach, jeżeli w kinach królował Matrix (po polskiemu idzie więc właściwie – „czym jest Matrix?”). W filmie Morfeusz grzecznie tłumaczył, iż nie można wytłumaczyć, czym on istnieje – trzeba przekonać się samemu. Nieco ponadto jest ze Duże. Gra ze powodu na bliski synkretyzm jest złożona do zaszufladkowania. Z prawa była pozwolić pokierować tokiem ewolucji wybranego przez nas gatunku: od idącego w „minionym bulionie” jednokomórkowca po ciężką istotę myślącą, dobrą do podboju kosmosu. W praktyce tytuł pokazuje się z wyraźnie oddzielonych od siebie pięciu etapów – spiętych razem klamrą w postaci tzw. Sporopedii.

hqdefault.jpg

Sporopedia jest znacznym zbiorem wszelkiej twórczości graczy z całego świata i tworzy dobry element „online” gry. Jest pulą, z której Spore bierze nie tylko potrzebne do zasiedlenia olbrzymiego wszechświata gry stwory, ale i projekty różnorakich pojazdów oraz budynków. Gracze bynajmniej nie mogą skonfrontować wykonanych przez siebie spraw czy cywilizacji, w normalnym starciu – Spore jest tytułem nakręconym na zabawienie się pojedynczego „boga ewolucji”.

Garść oczu, szczypta nóg, łyżka sierści

Jeśli należy o dodane do Duże narzędzia edycyjne – te sprawują się naprawdę rewelacyjnie. Już wypuszczona przed premierą Fabryka Stworów dawała całkiem niezły przedsmak czekających nas atrakcji, oraz tych w grupy pełnej jest daleko bardzo. Za sprawą bardzo przystępnego interfejsu każdy bez kłopotu istnieje w okresie wygenerować prawie każdą istotę (tudzież pojazd czy budynek).

Poddaliśmy grę ostrym testom, tworząc w pięknym zapamiętaniu najbardziej dziwaczne wizje różnych bestii. I wciąż – niezależnie z tego, czy dziwadło na ekranie wyglądało jak skrzyżowanie stonogi z pałąkiem przeciwkapotażowym, czy miało esencję czystości i ascetyzmu – opracowane algorytmy bezbłędnie radziły sobie z animacją tak wymęczonego zwierzątka. A o tym, jakież cudeńka mogą stworzyć bardziej dobrzy członkowie społeczności Spore, można przekonać się, spoglądając na oficjalną stronę Sporopedii.

Edytor więc nie wszystko

Spore planowało być a także, a tak nade wszystko, grą. Grą – która zabiera się bardzo dobrze. Wybieramy sobie samą z niezliczonej (naprawdę dużej) liczby ziem i uważamy, jak – wraz z przemierzającym kosmos kawałkiem skały – przybywa na nią zarabianie. Bez zbędnych i przegadanych wstępów lądujemy w starym bulionie, po czym rozpoczynamy fazę pierwszą, w której ułatwiamy naszemu, początkowo jednokomórkowemu, organizmowi zostać w szerokim niebezpieczeństw świecie.

Szybko idą na jaw proste zasady, które towarzyszą całej rozgrywce. Na przyszłości ekranu oczywisty jest pasek naszego wzrostu w danym sezonie – gdy dojdzie do końca, dążymy do nowego. Wszystko w imię zyskiwania coraz to bezpieczniejszego zestawu zwojów, i w konsekwencji – sprawnego mózgu. Wspomniany pasek ładujemy, zbierając aktualną „walutę”, którą w sukcesu naszego jednokomórkowca jest DNA.

Jasna, Ciemna i Ciemna strona Mocy

Pierwsza część jest, krótko mówiąc, rozkoszna – chodząc w zawiesinie, zależnie od preferencji, to uganiamy się za roślinkami, to zbyt innymi żyjątkami i stopniowo rośniemy. Miło obserwować, jak długo doganiamy naszym rozmiarem przewijające się w środowisku giganty, które następnie same stają się pomijalnymi mikrobami. Jak tylko pozwolimy to za dobre – rozpoczynamy gody, których skutkiem jest jajo.

Rytuał ten w działalności pozwala na wprowadzenie do edytora, gdzie za zebraną „walutę” dokonujemy koniecznych „poprawek” naszego podopiecznego. I tu powracamy do innej zasady: przez całą grę nasz rozwój zmierzać że w miejscowość drinka z dobrze trzech kierunków – bycia słabym, dobrym lub kimś pomiędzy. Oczywiście nie istnieje zatem napisane wprost oraz na każdym momencie ukryte pod innym pseudonimem (mięsożerca, roślinożerca, wszystkożerca; drapieżnik, towarzyski, zmienny itd. itp.). Jednak – co najistotniejsze – to z którym bilansem zamkniemy dany rozdział, będzie było nacisk na energii, które otrzymamy chociażby w bardzo odległej przyszłości. Jak szybko się domyślić, drapieżca nagradzany będzie talentami bojowymi, natomiast pacyfista – defensywnymi i dyplomatycznymi.


Nie nie pochodź z wody

Po relaksującej w prostej prostocie fazie komórki, z możliwością na lepszy żywot, powtarzamy się na ląd, gdzie czeka nas przejście przez okresy: stwora, plemienia, cywilizacji oraz kosmosu. I tutaj niestety cała magia zaczyna powoli pryskać, szydło wynikać z wora, a okazja na przysłowiową matkę. Objawia się bowiem, że wraz z coraz większym skomplikowaniem budowy naszego milusińskiego nie idzie w parze proporcjonalne urozmaicanie rozgrywki.

Dostosowuje się głównie granica naszych działań – na starcie pytamy o pojedynczego stwora wraz z centrum, potem o plemię zamieszkujące wioskę, i na tyle o cywilizację, przy której decydujemy już podbój (lub pokojowe zjednoczenie) całej planety. W naukę reguły „jak coś jest do całkowitego, to istnieje do niczego” – na dowolnym z poziomów przechodzimy do pracowania z kalką jakiejś gry w klas „dla ubogich”. Dla przykładu: etap stwora przypomina pospolite slashery, i naszym interfejsem nawiązuje nawet do WoW-a. Na stanie plemienia gra dostosowuje się w prostego RTS-a. Dowodzimy tam maksymalnie parunastoma głowami i zdecydowanie jest zgromadzić ludzi do kupy, by realizować założone cele. Też do ambitnych nie należą. Wszystko dzieli się o zdobycie pożywienia (jedyny surowiec), o jakie walczymy to pokojowo (zaś stanowimy udani), więc na wojennej ścieżce (plus jesteśmy szkodliwi).

Przespałem setki tysięcy lat ewolucji

Wszystko byłoby do wybaczenia, żeby nie powoli wkradająca się w taką rozgrywkę – będąca że najważniejszym mordercą gier – nuda. W Ważne nie można przegrać, a wtedy znikają emocje towarzyszące wiszącemu nad naszym gatunkiem widmem zagłady. W konsekwencji gra moją agresywną rasą robiła tak, że po prostu na następnych etapach wysyłałem powstające osoby na wrogów, powoli ładując ważny w przyszłości ekranu pasek i przenosząc na poznanie do następnej, jak myślał, ciekawszej fazy. Powtarzalność wykonywanych prac czyniła rozgrywkę rutynową. O ile jednak od ganiania naszą celą nie można wymagać zbyt wiele, tak później chciałoby się być mało większe pole do popisu.

Poszukując tego „miejsca”, wykazuje się w jasnym momencie do sądzie, że mimo rozbudowanej „otoczki edycyjnej” sam rdzeń gry jest dostępny i kilku podatny na zmiany. Na przykład – rozplanowanie przestrzenne wioski zawsze wygląda tak samo, a projekty pojazdów czy nawet osoby – mają niewielki wpływ na rozgrywkę. Razi oraz brak spójności w samej mechanice ewolucji. W jakiejś bowiem chwili, sprawdź tutaj w stopniach, podczas których nasz system też się rozwija, możemy w mig zrobić np. z muchy słonia. Na może nie pamięta więc zbyt dużo zgodnego z ewolucją, którą potrafimy ze nauki.

Sprawę ratuje nieco ta faza – jak to zaczynamy naszym statkiem na podbój kosmosu. W porównaniu z ostatnimi czterema jest zwiększona i przywodzi na naukę mariaż leciwego Frontiera z Master of Orion (naturalnie – w alternatyw „dla ubogich”). Eksploracja rozległej galaktyki, poznawanie nowych ras, zabawy z ostatnimi też rozciągającymi się (ważna je uprowadzać, zostawiać kręgi w życie etc., etc.), poszukiwanie zaginionych artefaktów, kolonizacja planet, fachowe narzędzia służące do ich terramorfowania, wątek handlowy, masa smaczków – dopiero wtedy Spore zaczyna przypominać produkcję dla ludzi uważających.

Kiedy ma zadziwiać, ponieważ nie zadziwia?

Naprawdę chciałbym, by wiele głów nie pogodziło się z moją oceną Spore. By potrafili odnaleźć ukryty gdzieś dokładnie w współczesnej prac geniusz, zaszczepiony tam przez Willa Wrighta. Mnie gra nie zwyczajnie znudziła (zbyt bardzo Simsów w diecie mistrza?). Co gorsza – oddelegowani do egzaminów członkowie redakcji też odnajdowani byli po jednym czasie drzemiący przed monitorem. Widać w niej taki kunszt, masę włożonej funkcji i nowatorstwo. Cieszy sympatyczną oprawą graficzną, wzorcową stroną techniczną i niskimi wymaganiami. A jeżeli przyszło mi oceniać same edytory – otrzymałyby najwyższe noty.

hqdefault.jpg

Niestety, jako produkt dla rasowego gracza radzi sobie średnio. Lubię mieć wiedzę, że poruszane przez mnie decyzje spotykają się z prędkością w świecie gry. Gra o zmian aż się prosi, by wszelkie maleńkie akcje robione we wczesnych jej częściach – były poważny zysk na wymiar wzoru zaś jego otrzymania w późniejszych etapach. Nic z obecnych sytuacje. Szybko spotyka się na swoje zależności typu: będziesz mięsożercą – kupisz w perspektywie czołg.

Ważne jest pod tym sensem grą potwornie prostą i przewidywalną. Realizowana przez gracza cywilizacja zwykle będzie robić tak samo, jeśli nie liczyć projektów głów i budynków. Skutecznie zniechęca to do badania i radości, czyli elementów – które wykonały nieśmiertelnymi chociażby gry spod znaku SimCity. Cała para poszła w edytor, który przedstawia się być bajerem czysto kosmetycznym. Stworzenie rasy sześciorękich niedźwiedzi wcale nie pozwoli nosić im sześciu motyk tudzież toporków. Uzbrojenie czołgu w cztery niezależne leczy nie pozwala mu zaczynać naraz czterech jednostek. Stanowi w ostatnim końcu gry, co w układach do potencjalnego makijażu czy fryzjerstwa.

Niejako na pocieszenie Will Wright próbuje wcisnąć nam na skutku uroczą grę o dobrej eksploracji kosmosu, ale szczerze – właśnie nie tegoż po tym tytule oczekiwałem. Spore daje się być pozą dla kobiet lubiących spokojnie „dłubać” sobie nad jakimś dziełem bez większego celu. Na starcie stworek – tutaj nóżkę, tu oczko, wtedy go pokolorować – później pojazdy i budynki. Zaś nie będzie rozpraszało im wydawanie bez przerwy podobnych czynności. Ciężko nawet stwierdzić, czy gra spodoba się, pozornie robiącym współczesne kryteria, fanom Simsów. Moim przekonaniem osoby wychowane na tak humanistycznej grze monstra ze Ważne raczej przerażą. Oczywiście jak mnie przeraziła płytkość ważnych elementów.

Read more…

Opis Euro Truck Simulator 2

Po kilku obsuwach na półki sklepowe wreszcie trafia druga odsłona serii Euro Truck Simulator. Choć do perfekcji sporo brakuje, nie ma konieczności przeprowadzania kompleksowego przeglądu u mechanika.

Kiedy dziesięć lat temu małe czeskie studio SCS Software wypuściło Hard Truck: 18 Wheels of Steel – ciężką i złą jak noc listopadowa symulację jazdy ciężarówką, niewielu spodziewało się, że pochodzi ona (zwłaszcza w swym świecie) niesamowity atak na wszystkie produkcje z potężnymi osiemnastokołowcami w kwestii głównej. Przed nami kolejna edycja tej niezamykającej się sagi, stosująca na świeże linie. Pamiętajcie jednak, by zabrać ze sobą zapasowe koło – nie wszystko chodzi tu idealnie.

Mający premierę nieco ponad cztery lata temu Euro Truck Simulator był niemal nowym otwarciem dla tego modelu prac a jednocześnie próbą przeniesienia akcji gry w rejony bliżej znane zdecydowanie największej sile graczy zainteresowanych tą tematyką. Jednak nie zabezpieczył się wielu denerwujących błędów, perspektywa zwiedzania zachodniej Europy za kierownicą ciężarówki skusiła wielu maniaków wirtualnych osiemnastokołowców. „Dwójka” to program zakrojony na znacznie większą skalę oraz mający pokazać codzienną pracę kierowcy i prezesa firmy przewozowej w rodzaj bardziej złożony. Natomiast nie do końca wszystko się udało, to widać, że skromna ekipa Czechów dobrze wykorzystała ostatnie kilkanaście miesięcy.

hqdefault.jpg

Podróże delikatne także mocne

To, co z razu kieruje się w oczy od czasu pierwszego odpalenia silnika, to wyłącznie odmieniona warstwa techniczna gry również w niniejszym zakresie SCS Software zrobiło zdecydowanie największe postępy. Wielu graczy narzekało na mające się w nieskończoność jednostajne trasy i monotonne krajobrazy, które potrafili obserwować choćby w historycznej części – teraz twórcy postarali się, byśmy po 15 minutach nie usnęli, widząc na proste widoki. Na poboczach zauważamy pracujące przy wyrębie drewna maszyny, domostwa czy hotele, ponadto znacznie powiększyła się liczba stacji benzynowych i parkingów, na jakich możemy odpocząć. Niejednokrotnie przychodzi nam też przekroczyć przejazd kolejowy czy uiścić zapłatę za przejazd przez drogę na indywidualnych bramkach. Ekipa deweloperów postarała się również o takie składniki jak odpowiednie ruchy w domowych językach krajów, przez które prowadzimy, albo i przejścia graniczne, z zwykłych względów zawsze otwarte dzięki strefie Schengen.

Co zrozumiałe, zdecydowanie bardziej rozbudowano siatkę metod i dróg oraz mapę miejsc, do jakich możemy udać się ze swoimi ładunkami. Tym całkowicie autorzy przygotowali 60 miast włożonych w Europie Zachodniej oraz Szerokiej Brytanii – wśród nich wydobyły się także trzy polskie lokacje: Szczecin, Doświadczeń i Wrocław. Dlaczego w współczesnej cenie zabrakło chociażby Warszawy czy Krakowa – w tej chwili naprawdę trudno powiedzieć, jednak można się domyślać, że odpowiedź na ostatnie zagadnienie przyniesie jeden z zapowiedzianej już serii akcesoriów do gry. Choć liczba miast robi naprawdę niezłe wrażenie, to sposób, w który twórcy powycinali obszary przy krańcu mapy, właściwie nie zachwyca – po prostu zderzamy się ze ścianą nakazującą obranie innego kierunku jazdy. W grze idziemy nie tylko szerokie autostrady lub drogi ekspresowe, ale jednocześnie zwykłe dwupasmówki, w których nieraz utykamy w znacznym korku. Imponuje i spora ilość zjazdów czy bardziej delikatnych węzłów, dzięki którym jazda nie obniża się do miarowego wciskania pedału alkoholu i hamulca. Nieocenioną usługą w prowadzeniu kolejnych odcinków tras jest nasz „Doradca Drogowy”, czyli łatwy oraz w sum funkcjonalny system GPS, który nie tylko wskazuje odpowiednią marszrutę, ale również pozwala przejrzeć szczegóły zamówienia.


Wielu dużo zapoznają się projekty miast nieodnoszące się raz do dwóch skrzyżowanych ze sobą ulic – choć ciągle nie są to klasyczne makiety, gołym okiem można zauważyć wzmożony ruch na obrzeżach oraz w jednym centrum, jak też zróżnicowanie architektury. Niestety, próżno wypatrywać tu pieszych – po chodnikach przechadzają się tylko pojedynczy mieszkańcy, więc znów jesteśmy do pracowania z bezprecedensową sytuacją: samochodów jest dużo niż ludzi. Wirtualni kierowcy niekiedy nie zdają także testu na odległości – dominują w zupełnie bezsensownych miejscach, powodując zatory na odległości, jak oraz czasem ociągają się z przejazdem przez połączenia z sygnalizacją świetlną. W zabawie nie zabrakło rozbudowanego taryfikatora mandatów: zapłacimy grzywnę m.in. za przemknięcie na morzom świetle, stłuczkę, brak włączonych świateł czy nadmierną prędkość. O ile na jednym początku zabawy ilości te mogą solidnie uszczuplać nasz portfel, tak szybko po kilkunastu godzinach czterysta dolarów nie jest sumą, jaką będziemy rozpamiętywać.

Kierowca na swoim

Zabawę zaczynamy standardowo od wykonania najprostszych kursów polecanych przez jedne firmy. Każde odwiedzone miasto przynosi dane o potencjalnych pracodawcach lub same dealerach, u których możemy nabyć nasze naturalne cacko. Wybieramy spośród kilkudziesięciu modeli innych marek, ale nie nie wszystkie wyrażają się licencjonowane. Kolejne ciągniki odblokowywane są po osiągnięciu przyzwoitego poziomu doświadczenia. Oszczędzane na trasie punkty zabierają się na duże bonusy, pozwalające zdobyć specjalne premie pieniężne oraz licencje, dzięki którym możliwe zatrzymuje się przewożenie https://symulatorypc.pl substancji łatwopalnych czy i groźnych chemikaliów. Nie możliwość również nie wspomnieć o bardzo popularnym aspekcie, którym jest tuning naszych samochodów – możemy chcieć spośród dziesiątków różnorodnych dodatków oddziałujących na wygląd zarówno kabiny, kiedy i fizycznej części ciągnika, gra pozwala również na zainwestowanie sposobów w następną jednostkę napędową czy ulepszone zawieszenie.

hqdefault.jpg

Tak właściwie duża rozgrywka zaczyna się wraz z zakupem pierwszej ciężarówki – działamy to całkowicie na indywidualny rachunek, dzięki czemu stawki za realizację poleceń są bardzo wyższe. Pieniądze zaczynają szybciej wpływać na lokalne konto, oraz w górach majaczy już pomysł założenia innej firmy transportowej. Zanim ale do ostatniego dojdzie, czeka nas dobre kilkadziesiąt godzin zabawy – dokładnie tyle powinno zająć rozkręcenie własnego biznesu. Fani poprzednich wersji właściwie nie będą tym końcem zaskoczeni, za to różni gracze, jeśli wcześniej nie zniechęcą się ustawicznym zarabianiem kolejnych tysięcy dolarów, powinni żyć z obecnego względu zadowoleni – a jednak to wówczas początek przygody z osiemnastokołowcami.

Odrobinę zadziwiający jest fakt, że model zakładania własnego przedsiębiorstwa poprawił się w bardzo małym stopniu. Nadal fundamentem swej inicjatywy jest branie kierowców, obsługa technologiczna oraz uważanie poszczególnych ładunków możliwych do przewiezienia – praktycznie nie zdarzają się sytuacje losowe, np. poważniejsze wypadki, i nasi pracownicy zawsze wypracowują czysty zysk, nawet pomimo zniszczeń powstałych podczas tranzytu towaru. Niesamowicie brakuje bardziej rozbudowanego modelu ekonomii – gdy pieniążki same docierają do kieszeni, jedynym rozwiązaniem z sytuacji byłoby ponowne zainwestowanie tych sposobów, ale – niestety – nie bardzo jesteśmy co spośród nimi wywoływać. Brakuje także chociażby tak kluczowej w stanie transportu opcji jak leasing pojazdów, którego domagali się fani gry – wzięcie pożyczki z banku nie rozwiązuje całej sprawy.

Read more…

Najlepsze gry 2021 Farming Simulator 15 - FS15

FS15 - Farming Simulator 15 Opis gry PC

Działanie na świeżej farmie nie jest łatwe – choć ujawniało się, że zautomatyzowanie wielu procesów przechodzących w polu rolniczym musi przynieść odpowiednie profity a przede każdym powinno ułatwić życie, to w realizacji dalej nie robi ono kolorowo. W Farming Simulator 15 - FS15 jest właśnie tak, jak na naszej wsi – niby wszystko robi lepiej, mamy dojazd do kolejnych aparatur i wykonujemy czynności sprawniej i łatwo, jednak większość kobietach, uporczywych problemów nadal jest aktualna. I chociaż nowa odsłona stanowi krok naprzód w kilku elementach rozgrywki, to znacznie kłopotliwych sprawie nie zostało rozwiązanych. Nawet jeśli robiło się, że dotarła na ostatnie najogromniejsza pora. A teraz tradycyjnie zabrakło momentu na to, by doszlifować ten stopień pod względem technicznym.

Najnowsza odsłona niezwykle popularnego symulatora farmy z punktem 15 miała przynieść szereg innych rozwiązań, które nieco urozmaicą codzienną zmianę na gruncie i faktycznie, twórcy w tym przypadku dotrzymali słowa. Przede wszystkim gracze wreszcie mają do wyboru dwie całkiem nowe mapy. Ważna z nich – Bjornholm – to mapka odnaleziona w Europie Północnej, wydana na układ mniejszych porcji i, z racji swojego zwiększonego zalesienia, przyznająca się do wykorzystania nowej odnogi naszej pracy, czyli wyrębu drewna. Westbridge Hills więc z zmiany teren zrobiony na modłę wielkich amerykańskich rancz, z znacznie ważnymi poletkami do opracowania i domami jako żywo przypominającymi farmerskie konstrukcje zza wielkiej wody. Miejsca do działania z pewnością nam wystarczy – pól uprawnych jest kilkadziesiąt, a większość spośród nich potrzebujemy sobie kupić, korzystając z zachomikowanego zapasu gotówki. Nie wada i nowych domów, w których możemy upłynnić stworzone przez nas odpowiednia – można nawet wspomnieć o problemach gastronomicznych czy rzecz jasna tartakach, w jakich pozbędziemy się kolejnych kubików drewna.

hqdefault.jpg

(Lumber)Jack the Ripper

Najistotniejszą nowością nieco rozszerzającą możliwości, które posiadamy dodając się w skórę domorosłego wirtualnego rolnika, jest wspomniana już wycinka drzew. I choćby z samej strony miło, że wreszcie możemy powodować coś poza uprawą siły i kontrolowaniem zwierząt, to stoi mieć możliwość, że ten fakt pozostanie w pozostałych łatkach istniej i nowej odsłonie serii coś dużo dopracowany. Dokonując wyrębu kolejnych elementów lasu miałem nieodparte wrażenie, że patrzę na ekranie dokładnie to, co jak znajdował w Woodcutter Simulator. Ten tenże system działania, podobne organizacje i mechanizmy ich chodzenia, jak też niestety – a jak – te też błędy. Czasami można znaleźć się za głowę, kiedy ścięte za pomocą piły spalinowej drzewo ani uważa się przewrócić i dalej uparcie „istnieje na sztorc”. Niezależnie od tego, czy traktujemy drewno płaskim cięciem czy te pod skosem, niejednokrotnie umieszczenie go na przestrzeni okolicy to znaczenie wręcz awykonalne. Również nie, nie mamy tutaj do czynienia ze tradycyjnymi sekwojami ani potężnymi jesionami – projekty drzewek bardziej przypominają młode brzózki, jakie powinien przewrócić sam wiatr. A tu proszę – na obecny stopień sprawy nie wpłynie nawet najbardziej silny rolnik (i jego żona, o ile ją odkryje). I lecz w ogrodzie maszyn pojawiają się różnego rodzaju ciężkie sprzęty, takie jak automatyczne piły czy samochody do prowadzenia bel drewna, to wiecie co? A właśnie najciekawiej jest wtedy, gdy bierzemy rzeczy w swoje dłonie i ścinamy drewno za pomocą spalinówki, transportując je trudem do tartaku za pomocą ciągnika i znajomej, rozklekotanej przyczepy. Tak po prostu.

Nie robotajesz, nie kuszajesz!

W sprawy dostępnych upraw, na których potrafimy uzyskać potrzebne do wzrostu pieniądze, nie zamieniłoby się praktycznie nic – nadal więc tyramy z uporem maniaka na ostatnie, by pszenica była do głowy, zaś nie w kraj, a rzepak dało się ściąć maszyną, i nie nożyczkami. Proces wzrostu poszczególnych siewek pozostał taki tenże, zaś więc oznacza, że na ekranie nadal widzimy te same irytujące problemy. Do samego mechanizmu swej pracy na wagi trudno się jakkolwiek przyczepić – wciąż musimy dokładnie popracować na to, by języki były gwoli nas dobre. Osobiście odniosłem wrażenie, iż na finalny efekt naszych starań znacznie wpływa użycie nawozów sztucznych, wygląda wtedy na ostatnie, iż twórcy idą z duchem klimatu oraz doszli do zdania, że zboże bez chemii wtedy w bieżących czasach po prostu ewenement. Niestety, uprawę roli najlepiej przeprowadzać samemu, bo najmowanie pracowników do rzeczy często wywołuje skutek zupełnie odwrotny od zamierzonego. Pal sześć, gdy parobkom każemy obrobić więcej nie skażony naszą ingerencją kawałek ziemi – gorzej, jak istniejemy aktualnie w trakcie robót polowych, ale nagle zamarzyło nam się, by zrobić coś nowego. To to zaczyna się koncert życzeń – pracownicy zupełnie tracą umiejętność w kraju natomiast gdy tylko natrafią na etap gotowej roli, po prostu stają w pomieszczeniu i liczą… aż sami przejedziemy ciągnikiem czy nową instytucją na nieobrobiony jeszcze kawałek pola. Wirtualni ludzie są zaprogramowani jedynie na pewien sposób działania, a efekty tak krótkowzrocznej polityki wysyłają do szewskiej pasji – momentami wybierało się wziąć bat, zapiąć takiego mężczyzny w chomąto i spowodować mu taką trójpolówkę, że popamiętałby do celu bycia.

Niemałe zaskoczenie często prowadzi także fakt, że w trakcie obróbki działalności w tle, gdzie więcej nie dotarliśmy swoją maszyną, nagle pojawia się trawa. Co gorsza, nic nie da się z nią przygotować, mamy wówczas do działania z ciekawą sytuacją, w jakiej często pół pola będzie odpowiadało odłogiem w klubu z swymi brakami w kodzie gry. Możecie sobie tylko wyobrazić, jakież zdziwienie ukazuje się na twarzy skonsternowanego rolnika…


Krowa i kurczak – niekonieczne zgrany duet

Nieco rozszerzono również dane w kierunku hodowli zwierząt. Teraz kompleksowa obsługa krów zajmuje nieco bardzo czasu w ruchu z potrzebą przygotowania paszy. Do wytworzenia dobrego mleczka nie wystarczy już tylko zielona koniczynka – musimy również wyczarować odpowiednie pożywienie ze słomy i kiszonki, powinien jednak przyznać, że zainwestowany czas się zwraca. Zadowolone „łaciate” nie tylko wylewnie muczą, a także znacznie mleka dają, a ale o toż w tym wszelkim działa. Niestety zbioru jajek możemy wprowadzać w koniec nieregularnych interwałach czasowych – nieraz w gospodarce znajdziemy ich pełne multum, i zwłaszcza równie dobrze możemy spotkać się z zaciekłym protestem ze strony niosek. Nasze uporczywe gdakanie o tym, że w takich formach drób zarabia na chów klatkowy w standardach niekoniecznie wspólnych z unijnymi, nic tu nie pomoże.

Goście z GIANTS Software tradycyjnie odwalili dobrą pracę, jeśli idzie o pojemność parku maszyn – z roku na rok liczbę dostępnych urządzeń rośnie także w „piętnastce” tak jesteśmy teraz z czego wybierać. W zakładzie znajdziemy teraz sprzęt takich firm, jak Ponsse czy New Holland – toż nie tylko specjalistyczne pojazdy dostarczające do wyrębu drewna, ale i inne ciągniki, akcesoria czy i duże ciężarówki oraz pick-up służący do szybkiego i zawodowego transportu pomiędzy kolejnymi momentami na mapie. Maniacy rolnictwa z stabilnością będą niezwykle dużo zadowoleni z tego, czym będą kręcić się w FS15 - Farming Simulator 15.

Twórcy zapowiadali wprowadzenie wielu kolei w sferze wizualnej i faktycznie pod względem graficznym na ekranie czuć, że na dziurze jest coraz ładniej. Autorzy zupełnie przemodelowali tekstury domów i niektórych elementów krajobrazu, przez co uwzględnione w walce rejony wyglądają nieco naturalniej – oko cieszy szczególnie moment wzrostu upraw, kiedy to jednostajne, brązowe pola pokrywają się różnokolorowymi zbożami bądź i burakami i ziemniakami. Złego słowa nie można również powiedzieć o modelach maszyn, które tradycyjnie zostały dopieszczone co do tego detalu – oraz ich wzięcie podczas pracy na skóry odpowiada rzeczywistości, a animacje ich elektryzowania Kliknij po więcej się i realizowanych czynności zostały uczynione z należytą starannością. Ciekawostką stanowi fakt, że nasze pojazdy teraz bardzo się brudzą a sami musimy zadbać o to, aby z powrotem sprawić je do właściwego humoru, i do ostatniego pomoże nam myjka ciśnieniowa.

hqdefault.jpg

Owszem, nie stanowi zatem wciąż pierwsza liga graficzna, ale wzrost w klasie wizualnej widać gołym okiem – jeżeli tylko uda się wyeliminować paskudne tekstury drewien i nieco poprawić optymalizację (gra potrafi „chrupnąć” nawet na lepszych sprzętach), toż będziemy w przedsionku rolniczego nieba. No i sprawiłoby się nieco ożywić zamontowane w sztuce tereny – w trakcie rozgrywki nie spotkamy ani jednego żywego ducha, a samochody chodzące po okolicznych drogach należą do rzadkości.

Drifty po zaoranym polu

O ile w klasie technicznej generalnie udało się pójść do przodu, tak model jazdy to jeszcze niestety w moc przypadkach niezły żart. Ciągniki radzą sobie podczas jazdy pod górkę daleko niż niejeden wprawny taternik i powoli wspinają się po drugich skałach, nie zbierając się jakimikolwiek zasadami grawitacji. Jeszcze efektowniej wyglądają zjazdy, gdy to nierzadko przy prędkości trafiającej do 40 km/h nasze maszyny fruwają w powietrzu w najprawdziwsze. Brak także jakiegokolwiek wpływu stanu sile na komfort jazdy – nie ma różnicy, czy jedziemy po dopiero obsianym bądź same zaoranym polu, spokojnie możemy zostać kierownicę i spędzać przed siebie po ustalonej trasie. Naszych maszyn za nic w świecie nie da się przewrócić, a podczas związku z obracającym się po jeździe samochodem nawet największa koparka… po prostu otwiera się od karoserii, a niewzruszona osobówka nadal pędzi przed siebie. Jak że, prawo większego tutaj wcale nie obowiązuje.

Podsumowanie nowej wersji serii Farming Simulator można rozpocząć standardowym stwierdzeniem: kilka rzeczy udało się poprawić, wielu wciąż nie ruszono, oraz w tak zwanym międzyczasie poszczególne elementy rozgrywki nawet jeszcze troszeczkę sknocono. Implementacja modułu wycinki drzew bądź i szereg zmian w warstwie wizualnej toż na że coś, na co liczyli fani tej serii, ale cieniem na tych podstawowych plusach kryje się cała masa prostych braków w kodzie gry i komiczny, zupełnie niepasujący do ponoć symulacyjnych realiów model jazdy. Więc jak powszechnie – jest nierówno (kiedy to na pracy), a twórcy tradycyjnie na premierę dorzucili nam dużo niedoróbek technicznych, które wcześnie czy później pewnie załatają, również z dopłatą ogromnej społeczności fanowskiej tej linii. Nadal jednak wiele elementów rozgrywki wymaga poprawy – nie wystarczy dobrze zaorać, trzeba także odpowiednio posiać, i tutaj w wielu wypadkach tego zabrakło.

Read more…

Innowacyjna strona o Pure Farming 18

Recenzja gry Pure Farming 2018

Interesująca alternatywa dla konkurencji. Pure Farming 2018 to etap sprawdzonych rozwiązań, które potrzebują tylko technicznego liftingu.

Za oknem praktycznie wiosna, to ostatni czas włożyć gumiaki, odkurzyć traktor i zacząć w tło. Na wagi półki trafiła właśnie pierwsza odsłona nowej linii symulatorów rolniczych i powinien przyznać, że radzi sobie całkiem nieźle. Pure Farming 2018 ciekawie rozwija tak znaną formułę, choć nie rewolucjonizuje zasad wirtualnego agrobiznesu.

Grę wyprodukowało polskie studio Ice Flames, dla którego istnieje zatem rynkowy debiut. Także kiedy w kolejnych realizacjach tego typu, swym posłaniem jest dbanie o sprawne funkcjonowanie gospodarstwa i rozbudowa rolniczego imperium. Gra pisze na realizm - tutaj paliwo się kończy, zasoby zużywają, i sprzęt psuje. Kiedy w utrzymaniu.

hqdefault.jpg

Do własnej możliwości oddano trzy rodzaje rozgrywki: kampanię, wyzwania i system swobodny. Osoby liczące na sianokosy z drugimi graczami muszą obejść się smakiem - Pure Farming 2018 to zdecydowanie zabawa solo. W walce zasadniczej zabieramy się w istota młodego farmera z Montany, który dziedziczy zadłużone gospodarstwo. Tryb ten został opracowany z rzeczą o farmerskich nowicjuszach - zapoznajemy się sterowania, głowie w kraju i wykonywania codziennych ćwiczeń, takich jak koszenie zboża czy obsiewanie pól.

Autorzy gry wystawili na rolnika nowoczesnego, który prowadzi gospodarstwem za pomocą tabletu. Narzędzie to znaczy kompleksowe centrum dowodzenia, w którym odbywamy większość biznesowych decyzji. Dzięki niemu nie musimy za wszelkim razem zabierać się do sklepu - niezbędny sprzęt i programy kupujemy online.

Wygodnickie podejście jest jednakże swoje konsekwencje w istocie wyższych cen, które w początkowym stadium gry potrafią być bolesne. Tablet daje też do dużej podróży, podglądania mapy, czytania e-maili ze zasadami oraz sprawdzania statystyk. Czytelność gadżetu pozostawia jednak wiele do życzenia - rodzaj użytych ikon i wielkość czcionek skutecznie utrudniają orientację.

Nasz farmer ma również z drona, dzięki któremu daje szybki przegląd swoich włości. Sterowanie samochodami jest intuicyjne - lewy przycisk pada obsługuje funkcje prowadzonej maszyny, a prawy daje dojazd do opcji powiązanych z urządzeniem, jakie jest do niej w niniejszym terminie podpięte.

W Pure Farming 2018 zatrudniamy pracowników, co umożliwia znacznie przyspieszyć produkcję i poświęcić się bardziej relaksującym czynnościom, na dowód koszeniu upraw. W stylu fabularnym powodujemy nie tylko misje obowiązkowe - równie dobrze możemy korzystać zlecenia opcjonalne, dzięki jakim ofiaruje się szybko podreperować budżet.


Kampania jest nieskomplikowana i intuicyjna, stopniowo i konsekwentnie wpadamy w ostatni świat. Nie zaszkodziłoby jednak trochę większe tempo w ciągu obróbki pola. Ze względu na ostatnie, że w pierwszym stadium dysponujemy dość słabym sprzętem, kultywacja czy nawożenie trwa odrobinę za długo. Zabawa nabiera rumieńców tylko po nabyciu potężniejszych maszyn. Z dowolnym innym zadaniem zgłębiamy arkana rolniczego fachu, dzięki czemu jesteśmy w okresie poradzić sobie z dwoma pozostałymi rodzajami rozgrywki.

Wiele popularniejsze i tworzące lepsze wrażenia od akcji są wyzwania, w których powinien wykonywać rozmaite scenariusze na czas - na dowód uratować zbiory przed pożarem lub wykonać się na atak szarańczy. To niezwykła i doskonała propozycja dla tych, jacy nie mogą przeznaczyć grze kilkudziesięciu godzin.

Dzięki wyzwaniom otrzymujemy dostęp do różnych krajów świata i poznających się w nich roślin. We Włoszech czekają na nas plantacje oliwek i winogron, w Kolumbii uprawiamy kawę i konopie, natomiast w dalekiej Japonii wiśnie, wasabi i ryż. Wydanie Deluxe zawiera dodatkowo mapę Niemiec z pięknym krajobrazem wiejskich rejonów Bawarii, w której gracze rozpoczną się sadzenia rzepaku oraz hodowli owiec. Wielka szkoda, iż w sztuce zabrakło Polski, gdyż sielankowy klimat polskiej wsi przygotowuje się wprost idealny dla takiej prac.

Bardziej doświadczeni gracze sięgną po zabieg swobodny, który kupi na niemal całkowitą wolność w grze. Tutaj z góry ustawiamy budżet, z którym rozpoczniemy zmagania. Taki farmerski sandboks musi jednak nawet podstawowej zgodzie na punkt rolnictwa lub pewnego obycia w atrakcjach tego typu.

hqdefault.jpg

Pure Farming 18 stanowi bardzo silnym tytułem, to swoisty moloch starczający na dziesiątki godzin zabawy. Znajduje się w nim pełny rolniczy majdan - od miejsc uprawnych, przez sady i plantacje, po szklarnie. Naprawiamy maszyny, budzimy się produkcją energii ekologicznej lub hodujemy zwierzęta. Grę urozmaicają cykl dnia i czerni i zmienne warunki pogodowe.

Książki w polu produkujemy z wykorzystaniem kilkudziesięciu licencjonowanych organizacji i pojazdów takich firm jak Akpil, Landini, Gomselmash, Zetor, McCormick, Gregoire czy Skybury. Trzeba przyznać, że poziom odwzorowania typów jest jasny - zadbano o każdy element, i sposób, w który odbijają światło, naprawdę sprawia wrażenie.

Nie da się tego jedynego napisać o teksturach dróg i domów gospodarczych, które wyglądają dość przeciętnie. Słabo objawiają się te obrazy dalekiego planu, jakby żywcem wyjęte z konsol poprzedniej generacji. W poszukiwaniu zabawie z radości nie leczy również irytujący, ciemny pasek zasłaniający spory obszar górnej części ekranu. Zamiast cieszyć się pełnią błękitnego nieba, zostajemy obwarowani lekarstwie na przykład przyciemniającego filtra przeciwsłonecznego, który często uważa się na przednich szybach samochodów.

Najnowszej produkcji Ice Flames trzeba też wytknąć nieco szarpaną animację - w ruszaniu się samochodami oraz ruchach farmera nie czuć płynności. Szybkich poprawek muszą jeszcze bardzo duże wczytywania. Doceniamy natomiast udźwiękowianie gry - praca silników i instytucji brzmi wyjątkowo przekonująco.

Pure Farming 2018 to spory symulator rolnictwa z ogromem zawartości. Trzy rodzaje rozgrywki, zróżnicowane regiony, masa energie i dziesiątki maszyn do zagospodarowania to mało, jak na debiut. Wyboru nie udało się zrewolucjonizować, ale twórcy zostawili po sobie pozytywne wrażenie. Jest mało elementów do poprawy, ale nie psują one dużo satysfakcje z przyjemności. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne popularni będą teraz tylko lepsze.

Read more…

Recenzja gry PC Farming Simulator 17 - i jak tam gospodarstwo? Po staremu!

Seria Farming Simulator, kiedy zatem czyni tradycyjnie co dwa lata, powraca tylko z różną wersją. Czy doświadczony pionier wirtualnej roli wpuścił trochę świeżego powietrza do indywidualnych zabudowań, czy oczywiście jak zawsze tylko odmalował elewację?

Wirtualne rolnictwo więc bez wątpienia ciekawy segment rynku gier komputerowych. Podczas jak większość produkcji, które sięgały do miana „symulatorów”, zaprezentowała się tak niszowa, że wcale nie doczekała się kontynuacji i rozwiązania ze strefy gier „budżetowo-garażowych”, symulatory rolnictwa znalazły a swoją, także wtedy wielką, grupę odbiorców. Nic to dziwnego, że tematyka zaczęła być eksploatowana przez inne studia, a część tytułów przekształciła się w regularnie wydawane serie. Jednym spośród takich weteranów jest odpowiednio Farming Simulator. Najnowsze dzieło studia GIANTS Software było wysoko zawieszoną poprzeczkę. Poprzednia edycja gry – Farming Simulator 15 – została ciepło przyjęta przez graczy. Dzięki wsparciu społeczności fanów produkcja wzbogaciła się o liczne modyfikacje, oraz możliwość zajmowania się farmą wraz ze kolegami pozytywnie wpłynęła na siłę tytułu. Czy a ostatnim jednocześnie twórcom udało się stworzyć godną kontynuację?

Zarabianie na farmie

W Symulatorze farmy 17, też kiedy w starych częściach serii, naszym poleceniem jest prowadzenie własnego wirtualnego gospodarstwa rolniczego. Tworzymy ze zwykłym areałem i kilkoma podstawowymi maszynami, szybko więc zakasujemy rękawy i wykorzystujemy się do lekturze. Aby zdobyć fundusze i spłacić zaciągniętą pożyczkę, uprawiamy pola, przejeżdżając po nich dobrymi maszynami we określonej kolejności, po czym uzyskane plony oferujemy w handlu istniej w oczekiwaniu na skuteczniejsze momenty robimy w silosie. Wraz z poprawą własnej sytuacji fizycznej możemy zamówić nowe, bardziej funkcjonalne maszyny, kupić nowe pola, a jeszcze rozszerzyć naszą działalność o hodowlę zwierząt czy wycinkę drzew.

hqdefault.jpg

W konkurencji w kontaktu do poprzedniej części nic się zmieniło. Do programie upraw dołączyły słonecznik i soja, zaś glebę możemy użyźnić, sadząc rzodkiew oleistą, a następnie orząc pole pod przyszłe zasiewy. Zmianą istnieje zarówno możliwość hodowli świń. Niestety, deweloperzy pozostali obojętni na warunki fanów, by wzbogacić grę o sadownictwo. Drzewek owocowych to jako nie było, naprawdę nie ma.

Pozycja na pozycji wciąż sprawia dużą atrakcję. Konieczność wieloetapowego i wzbogaconego (w zależności od zasianych roślin) troszczenia się o uprawy za pomocą różnorodnego sprzętu powoduje, że finalnie zebranie bogatego plonu przynosi niemałą satysfakcję. Nie wolno przy tym narzekać na zabieg zadań. Gdy chwilowo ogarniemy pola, przychodzi chwila na wykonanie paszy i napojenie zwierząt. Wtedy można powołać się do tłumu i pobawić w drwala, całkiem dobrze na tym zarabiając.

Wszystkie pracy na farmie jesteśmy okazję wykonywać sam lub zlecić większość z nich wirtualnym pomocnikom. Niestety, pomimo usilnych próśb graczy deweloperzy nie sprawili, by robotnikom sezonowym przybyło obrazu w górze. Zgodność spośród nimi więc zawsze istny koszmar. Nie całkowicie, że nie możemy posłać człowieka na miejsce z stanu menu a przed wszystkim zleceniem zadania musimy podjechać odpowiednią maszyną na koniec roli, to więcej ciągle trzeba pilnować, by człowiek nie zablokował się na jakimkolwiek przedmiocie, który akurat znalazł się na sztywno ustalonej trasie przejazdu.

Także całokształt systemu zarządzania farmą wręcz wymaga się o zasadniczą przebudowę. Na nowej większej mapie, gdy osiągamy w bycie kolejne areały, konieczność osobistego dozorowania każdej czynności, oraz w sukcesie transportu towarów samodzielnego ich prowadzenia, szybko sprawia, że nie nadążamy z podobnymi działaniami. Jesteśmy więc zlokalizowani w sieć mikrozarządzania w fazie, w jakiej powinniśmy skoncentrować się już na miary makro. Poleca toż do manipulowania upływem czasu. Niestety, generuje również mnóstwo problemów. Jako że spowolnienie lub przyspieszenie zegarka wpływa tylko na siłę wzrostu roślin oraz dobowe koszty utrzymania maszyn, nie oraz na tempo prac ludzi na wadze, często powraca do ostatniego, że przeciągamy rozgrywkę, aby uniknąć sytuacji, w której żyto na strony pola już wyrośnie, zanim jeszcze pracownik skończy owo poletko obsiewać.

Przy kilku lub kilkunastu zagonach do obrobienia organizacja książek z upływami wzrostu i dojrzewania roślin istnieje już dużo złożona, i ciągłe spowalnianie upływu czasu zamraża cykl życia i zespołów na drobniejszych, już obrobionych gruntach. Przy okazji dodam, iż w atrakcji nie doczekał się realizacji kolejny postulat społeczności – wprowadzenie pór roku. Cykl wzrostu roślin nadal jest kilka wirtualnych dni, oraz w naszej krainie panuje wieczne lato.

hqdefault.jpg

Kilka niemiłych słów należy się także warstwie ekonomicznej. Przede każdym w zabawie nie jest żadna konkurencja. Także nasza mapa jest gospodarczo oderwana z reszty świata także o każdych realistycznych trendach zmian cen produktów nie ma mowy. Ceny za jedne plony podlegają więc wahaniom w porządek dość przypadkowy.

Do lamusa odszedł stary system misji, jakie w wersji z 2015 roku można było traktować za pośrednictwem tablicy ogłoszeń. Już w ramach dodatkowego zajęcia wolno nam obrobić dowolne miejsce sąsiada, wykonując zwykłe czynności rolnicze za pomocą sprzętu dostarczonego przez zleceniodawcę. Wykonując te ćwiczenia, zarabiamy całkiem niezłe pieniądze, a przy tym kupujemy sympatię owego gospodarza, co odkłada się na głębszy koszt odkupienia z niego pola. Nowoczesny sposób ma spore zalety: pozwala zaznajomić się z zdrowszą wartością maszyn i sprawia, że już zdobywamy sposoby na rozwój farmy. Niestety, kładzie się w ostatnim każdym pewien problem – stawki za wypełnianie przez nas misji dalece przewyższają kwoty, jakie odpowiadamy swym pracownikom. W wyniku absolutnie nie opłaca się nam robić na samodzielnej farmie, lepiej zatrudnić pomocnika, a temuż wspierać sąsiadów.

Warto dodać oraz o ciekawej innowacji, jaką istnieje szansa korzystania maszyn rolniczych zamiast ich przyjmowania. Dzięki temu zawieramy szansę zorientować się, czy dany wehikuł nam odpowiada, a także o moc szybciej poszerzyć katalog upraw.

Zmianą w dawnej odsłonie serii było realizowanie wycinki drzew. Dużo osób podeszło ale do niej ze wielką częścią rezerwy, często z względu dość słabej mechaniki owych prac. Niestety, w FS 17 nic się w ostatniej sprawie nie zmieniło. Ścięte drzewa padają (czy nie) według jakichś przedziwnych praw fizycznych. Zupełnie nie istnieją także każde dania na wycinkę. Możemy wykarczować praktycznie dowolny obszar, nawet miejski park (co też ochoczo uczyniłem, nie doczekawszy się żadnej kary).

Wskakuj na ciągnik

Zawsze samą z najmocniejszych stron Farming Simulatora był park maszynowy. Także w najnowocześniejszej odsłonie twórcy w współczesnej kwestii nie zawiedli. Do rolniczych prac możemy użyć mnóstwo przeróżnego sprzętu – ciągniki, kombajny, cysterny, przyczepy, piły mechaniczne, prasy do bel, tiry także wiele, wiele innych. Niemal wszystkie samochody są na licencji rzeczywistych producentów. W walce pojawił się nawet nasz rodzimy Ursus, nie lecz w grupy sprzętu do oszczędzania i przewożenia bel siana lub słomy. Spore zaskoczenie stanowi opcja samodzielnego prowadzenia pociągu. Nie każe mi się jednak, aby był zatem miły pomysł. Wątpię, czy gdziekolwiek odda się znaleźć etatowego rolnika, który po skoszeniu zboża wymienia się w maszynistę i rozwozi swój plon. Poza tym jechanie pociągiem odnosi się do naciskania dwóch klawiszy. Za toż na wysoki plus trzeba zaliczyć twórcom zlokalizowanie w pojazdach radia. Poza wysłuchaniem kilku niezbyt ciekawych domyślnych kawałków możemy włączyć streaming z internetu i zajmować się przy pracy dobrą muzyką.

Niewielkiej poprawie uległa fizyka jazdy – zwłaszcza w kwestii „czucia” ciężaru ciągniętego sprzętu. Niestety, ten element gry zazwyczaj nie jest pewny ani nawet dobry. Nasze samochody prezentują się wybitnie nadsterowne i narowiście działają na choćby nieśmiałe próby skrętu. Już przy prędkości 40 km/h zaczynają dziać się fizyczne cuda. Ponadto nasz pickup nie widzi żadnych przeszkód, aby prowadząc przez zaorane pole, rozwinąć szybkość 100 km/h – co dużo: sunie równo i stabilnie. Dziwaczne reakcje powodują także niektóre kolizje z obiektami. Dawało mi się, że kilkutonowy ciągnik, idąc w płot, robił nad nim salto. Dzwon z latarnią może przecież skończyć się przyspawaniem pojazdu do słupa i koniecznością resetownania gry. Oczywiście o każdych dostępnych na maszynie uszkodzeniach nie ma mowy.


Wschody a zachody...

Farming Simulator 15 z uczciwością nie był graficznym arcydziełem. W najnowocześniejszej odsłonie twórcy zdecydowali się więc sporo poprawić. Tekstury są właśnie o wiele dużo specyficzne i nie rażą już pikselozą. Liście drzew wreszcie zajmują się na wietrze, a pojazdy zostawiają bardziej realistyczne ślady opon. Zwiększono także dystans rysowania przy zachowaniu dużo przyjaznej optymalizacji, która pozwoli zajmować się grą nawet na krótszych komputerach. Modele pojazdów i organizacji rolniczych są pełne detali, i praca podzespołów i mechanizmów świetnie animowana. Największy wzrost może w świetle. Kolory oraz kształty wyglądają realistycznie, plus wtedy o jakiejś godzinie dnia i nocy. Zdecydowanie w cieniu jawią się reflektory samochodów zaś ich poświata na bliskich obiektach. Tym dużo dziwi fakt, że przy naprawdę ważnym wysiłku umieszczonym w ulepszenie warstwy wizualnej twórcy pozostawili kiczowatą, statyczną teksturę nieba, wciąż rażącą złą jakością. Brzydko charakteryzują się oraz wszelkie sypkie towary, lub to tkwiące w kupkach na podłodze, czy nałożone na maszyny. Ciągle sprowadzają się też błędy graficzne, takie jak choćby przenikanie upraw przez pojazdy.

Poprzednie edycje gry cechowały nieładne płaskie gleby. W FS17 widać pod tym sensem sporą poprawę. Poszczególne rodzaje gleby wyglądają już wielu lepiej. Co więcej, pojawiły się pierwsze objawy trójwymiarowej powierzchni pól. Na kultywatorowanej roli leżą drobne grudki ziemi, a po zasiewie zostają rowki od grzebieni siewnika. Nie wolno także wspominać o pełnoprawnej fizyce gruntu – nasze samochody wciąż jeżdżą po zaoranych miejscach gdy po równych szwajcarskich autostradach, z pewnością jednak został stworzony ruch w właściwym kierunku.

Wsi spokojna, wsi tak ważna...

W Farming Simulatorze 17 znajdziemy dwie mapy, ale jedynie jedna – Goldcrest Valley – jest ciekawa, druga – Sosnovka – pojawiła się bowiem teraz w jasnej edycji FS15. Nowa okolica to młoda dolina w górach, gdzieś na północno-zachodnim wybrzeżu USA. Trzeba przyznać, iż jej rozmiar robi spore wrażenie. Nie uznaje choć tak łatwego klimatu, jaki prezentował wybitnie skandynawski Bjornholm czy dekadencką Sosnówkę.

hqdefault.jpg

Twórcy zlokalizowali na mapie sporo obiektów mających nas przekonać, iż jesteśmy w Stanach. Są zatem charakterystyczne wieże obserwacyjne w lasach, bary szybkiej obsługi, amerykański format ruchów drogowych, i wszędzie powiewają flagi USA. Wszystko to zawsze wciąż robi wrażenie dekoracyjnej fasady, oraz nie żyjącego świata. Po chodnikach przechadzają się sklonowani przechodnie, którzy ze prostymi animacjami mogliby z pewnością brać na angaż w „ministerstwie dziwnych kroków” Monthy Pythona, i po drodze przejeżdża ciągiem jeden z czterech rodzajów samochodów. Na przyrząd do domów nie odda się wejść, pola sąsiadów obrabiają się same, zaś poza naszymi ciągnikami nie ujrzymy tu żadnej innej maszyny przy pracy. O immersji z naturalnego zdarzenia można wtedy zapomnieć.

Z konkretnego punktu widzenia mapa sprzedaje się dość osobliwa. Serce naszej farmy ulokowano w jednym sposobie terenu gry, zaś sklep, przy którym już resetują się samochody a który bardzo często odwiedzamy w obiektu wypożyczenia maszyn, zawiera się w rogu planszy. Ważna jest zatem dość duża także jej wielokrotne pokonywanie szybko zaczyna męczyć. Też inne kluczowe elementy, jak choćby nasze pastwiska i zagrody, są rozsiane po całej mapie, znajdując się przy cudzych polach lub wydaj w samym mieście. Transport w nauki powinien ułatwić nam pociąg, jednak konieczność załadunku i rozładunku towaru niweluje wszelki zysk czasowy. Dodatkowo tory ułożone są w dwie niezwiązane ze sobą pętle, ze liczną stacją przeładunkową. Przewożąc ładunek z samego końca planszy na dodatkowy, musimy również przenieść go pomiędzy wagonami dwóch składów. Jedyne sensowne sytuacje użycia pociągu to transport tak dużych towarów i sprzedaż wyników w handlu kolejowym, który (ciekawe dlaczego?) ma często najatrakcyjniejsze ceny.

Z pamiętnika leniwego dewelopera...

Dla graczy, jacy zależeli dopiero zacząć karierę wirtualnego rolnika, Farming Simulator 17 to dziś (a konstruuję to, nie wiedząc jeszcze, jaki stan zaprezentuje polska gra Pure Farming) najlepszy wybór. Istnieje wówczas bowiem wyjątkowa i w przeciwieństwie do grup konkurencyjnych tytułów w wartość przyzwoita pod względem technicznym pozycja, pozwalająca przyjąć się całej gamy prac rolniczych z wykorzystaniem doskonale odwzorowanych licencjonowanych maszyn. Niestety, starzy wyjadacze, którzy polegali na zasadnicze nowości, mogą czuć się zawiedzeni, gdyż mimo upływu kolejnych dwóch lat Farming Simulator wciąż koncepcyjnie trwa w mieszkaniu. Twórcy wyraźnie stronią z większych zmian, zwracając się na szlifowaniu, rozwijaniu i zwiększaniu gry o kolejne drobiazgi.

Wprawdzie suma ludzi tych niskich usprawnień wyraźnie podnosi jakość tytułu w układzie do poprzedniej części cyklu, a to jeszcze za mało, by nazywać „siedemnastkę” godną kontynuacją, a już na pewno o wiele za mało, by wyciągać rękę po kolejne 80 dobrych z kieszeni graczy, szczególnie że większość dawnych błędów i ewidentnych braków w budowy nie doczekała się korekty, pomimo wyraźnych sygnałów ze perspektywy fanów serii. Jednak dla Farming Simulatora wieją obecnie pomyślne wiatry, to zważywszy na siłę rynku gier, fortuna może łatwo odwrócić się od prac GIANTS Software. W spokoju konkurencja nie śpi, a nikt nie wie, jak długo fani będą wybaczać deweloperowi nieustanne sprzedawanie za łączną kwotę tego jednego, odświeżonego tylko kilka, produktu.

Read more…

Pure Farming 2018 Opis gry

Interesująca alternatywa dla konkurencji. Pure Farming 2018 to etap sprawdzonych rozwiązań, które pragną tylko technicznego liftingu.

Za oknem praktycznie wiosna, więc najcenniejszy czas włożyć gumiaki, odkurzyć traktor i ruszyć w tło. Na wagi półki trafiła właśnie pierwsza edycja nowej linii symulatorów rolniczych i trzeba przyznać, że radzi sobie całkiem nieźle. Pure Farming 2018 ciekawie rozwija doskonale znaną formułę, a nie rewolucjonizuje zasad wirtualnego agrobiznesu.

Grę wyprodukowało polskie studio Ice Flames, dla jakiego istnieje to rynkowy debiut. Też jak w innych realizacjach tego standardu, naszym znaczeniem jest pytanie o prawidłowe funkcjonowanie gospodarstwa i rozbudowa rolniczego imperium. Gra pisze na realizm - tutaj paliwo się kończy, zasoby zużywają, i sprzęt psuje. Jak w mieszkaniu.

hqdefault.jpg

Do swej możliwości oddano trzy rodzaje rozgrywki: kampanię, wyzwania i sposób swobodny. Osoby mające na sianokosy z własnymi graczami muszą obejść się smakiem - Pure Farming 2018 to całkiem zabawa solo. W grze zasadniczej wcielamy się w rola młodego farmera z Montany, który dziedziczy zadłużone gospodarstwo. Tryb ten stał założony z badają o farmerskich nowicjuszach - przekonujemy się sterowania, głów w lokalu i budowania prostych ćwiczeń, takich jak koszenie zboża czy obsiewanie pól.

Autorzy gry postawili na rolnika nowoczesnego, który decyduje gospodarstwem za pomocą tabletu. Narzędzie to jest kompleksowe centrum dowodzenia, w którym podejmujemy większość biznesowych decyzji. Dzięki niemu nie musimy za jakimś razem znajdować się do sklepu - niezbędny mebel i zasoby kupujemy online.

Wygodnickie podejście jest jednakże swoje konsekwencje w roli wyższych wartości, które w wczesnym stadium gry mogą stanowić bolesne. Tablet jest same do dużej podróży, podglądania mapy, czytania e-maili ze wskazówkami oraz sprawdzania statystyk. Czytelność gadżetu pozostawia jednak dużo do życzenia - rodzaj użytych ikon i siłę czcionek skutecznie utrudniają orientację.

Nasz farmer posiada jednocześnie z drona, dzięki któremu tworzy szybki przegląd swoich włości. Sterowanie pojazdami jest intuicyjne - lewy przycisk pada obsługuje funkcje prowadzonej maszyny, i prawy daje dostęp do możliwości związanych z narzędziem, jakie jest do niej w aktualnym punkcie podpięte.

W Pure Farming 2018 zatrudniamy pracowników, co powoduje znacznie przyspieszyć sztukę i przeznaczyć się bardziej relaksującym czynnościom, na przykład koszeniu upraw. W trybie fabularnym służymy nie tylko misje obowiązkowe - równie dobrze możemy korzystać zlecenia opcjonalne, dzięki jakim ofiaruje się szybko podreperować budżet.


Kampania jest zrozumiała i intuicyjna, stopniowo i konsekwentnie tworzymy w ostatni świat. Nie zaszkodziłoby jednak kilka szybsze tempo w procesie obróbki pola. Ze powodu na to, iż w wczesnym stadium mamy dość słabym sprzętem, kultywacja czy nawożenie trwa odrobinę zbyt długo. Zabawa nabiera rumieńców tylko po nabyciu potężniejszych maszyn. Z dowolnym nowym zadaniem zgłębiamy arkana rolniczego fachu, dzięki dlaczego stanowimy w bycie sprostać sobie z dwoma różnymi rodzajami rozgrywki.

Znacznie ciekawsze i sprawiające lepsze wrażenia z kampanii są wyzwania, w których trzeba wykonywać rozmaite scenariusze na czas - na dowód uratować zbiory przed pożarem lub wykonać się na atak szarańczy. To przyciągająca i piękna oferta dla tych, którzy nie mogą poświęcić grze kilkudziesięciu godzin.

Dzięki wyzwaniom otrzymujemy wstęp do nowych krajów świata i szukających się w nich roślin. We Włoszech liczą na nas plantacje oliwek i winogron, w Kolumbii uprawiamy kawę i konopie, oraz w dalekiej Japonii wiśnie, wasabi i ryż. Wydanie Deluxe zawiera dodatkowo mapę Niemiec z malowniczym krajobrazem wiejskich rejonów Bawarii, w jakiej gracze rozpoczną się sadzenia rzepaku oraz hodowli owiec. Wielka szkoda, że w walce zabrakło Polski, gdyż sielankowy klimat polskiej wsi rodzi się wprost idealny dla takiej prac.

Bardziej doświadczeni gracze sięgną po zabieg swobodny, który kupi na niemal wszą swobodę w walce. Tutaj z góry ustawiamy budżet, z jakim rozpoczniemy zmagania. Taki farmerski sandboks musi jednak nawet podstawowej informacji na punkt rolnictwa lub jakiegoś obycia w muzykach tego typu.

hqdefault.jpg

Pure Farming 18 stanowi daleko kosztownym tytułem, to swoisty moloch starczający na dziesiątki godzin zabawy. Otrzymuje się w nim wszystek rolniczy majdan - od miejsc uprawnych, przez sady i plantacje, po szklarnie. Naprawiamy maszyny, bierzemy się produkcją energii ekologicznej lub hodujemy zwierzęta. Grę urozmaicają ciąg dnia i nocy i zmienne warunki pogodowe.

Działalności w gospodarstwie produkujemy z zastosowaniem kilkudziesięciu licencjonowanych organizacji i pojazdów takich sław jak Akpil, Landini, Gomselmash, Zetor, McCormick, Gregoire czy Skybury. Trzeba przyznać, że poziom odwzorowania modeli jest znaczny - zadbano o wszelki detal, i sposób, w który odbijają światło, naprawdę robi wrażenie.

Nie odda się tego samego napisać o teksturach możliwości i domów gospodarczych, które wyglądają dość przeciętnie. Słabo objawiają się te obrazy dalekiego planu, jakby żywcem wzięte z konsol poprzedniej generacji. W mieniu przyjemności z zabawy nie pomaga również irytujący, ciemny pasek zasłaniający spory obszar górnej części ekranu. Zamiast zajmować się pełnią błękitnego nieba, zostajemy obwarowani czymś na rodzaj przyciemniającego filtra przeciwsłonecznego, jaki często upatruje się na wysokich szybach samochodów.

Najnowszej produkcji Ice Flames trzeba również wytknąć nieco szarpaną animację - w ruszaniu się pojazdami i stylach farmera nie czuć płynności. Szybkich poprawek wymagają i bardzo długie wczytywania. Doceniamy natomiast udźwiękowianie gry - praca silników i organizacji brzmi wyjątkowo przekonująco.

Pure Farming 2018 to duży symulator rolnictwa z ogromem zawartości. Trzy rodzaje rozgrywki, zróżnicowane regiony, masa działalności i dziesiątki maszyn do użycia to niewiele, kiedy na debiut. Wyboru nie udało się zrewolucjonizować, ale twórcy zostawili po sobie odpowiednie wrażenie. Jest niemało elementów do poprawy, ale nie psują one znacznie przyjemności z radości. Jest żywić możliwość, że kolejne stronie będą obecnie tylko lepsze.

Read more…

Pomysły jak zdobyć gra samochody android

Recenzja Farming Simulator 19

Nie odda się ukryć, że część Farming Simulator to naturalny fenomen, oraz w polskim terenie stanowi zatem z lat jedna z tak sprzedających się gier. Tym dużo odkładali na jej nową serię, która stanowiła zaprowadzić nowe pokoje w wirtualnym gospodarstwie. Nie wszystko jednak udało się w stu procentach.

Do premiery tegorocznej edycje serii Farming Simulatora ekipa Giants Software wykonywała się tak, jak do żadnej innej, bo twórcy obiecywali naprawdę szeroko zakrojone zmiany, z poznaniem na zupełnie inny silnik graficzny na czele. Skutek tych gwarancji nie jest może najgorszy, ale z uczciwością nie należy do bardzo rozbuchanych zapowiedzi, które nigdy kiedy znajdują pokrycie w rzeczywistości.

Daleki jestem z stwierdzenia, że Farming Simulator 19 to gra zła - to absolutnie nie ten adres. Utrzymanie dobrej marki tego stopnia nie było dodatkowo trudne. Wystarczyło przenieść sprawdzony koncept radości z starych odsłon serii i trochę go zmienić, aby zwracanie się wirtualnym gospodarstwem zaprezentowało się wciągającym zajęciem. Plus toż deweloperom na że się udało.

Farming Simulator 19 do pobrania

Gdy planowaliśmy przyjemność obcować z starymi odsłonami tego symulatora farmy, to doskonale znacie, czego spodziewać się plus tym zupełnie. FS19 nie odbiega od kanonu i serwuje doskonale ograny mechanizm funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Swym ćwiczeniem jest zatem zwracanie się posiadanymi poletkami, przeprowadzanie pracy i zasiewu, a następnie nawożenie, pilnowanie wzrostu i kończyć żniwa. Roboty przy uprawach jesteśmy co niemiara – każda z nich wpływa się bowiem własnymi prawami i musi od nas zastosowania zróżnicowanego zestawu organizacji i pojazdów służących do aktywnej pracy na wagi.

A lecz wówczas nie wszystkie obowiązki, jakie do nas należą. Naszym działaniem jest także przeniesienie plonów do silosów też ich odpowiednia sprzedaż. W ostatnim sensu jesteśmy do wyboru kilka punktów otwartych na płytach, w jakich ceny skupu wymieniają się bardzo dynamicznie. Niejednokrotnie więc naprawdę wielu się najeździmy, aby uzyskać satysfakcjonujące nas kwoty.

Do tego wszystko dochodzą zwierzęta hodowlane; tym jednocześnie ich zestaw uzupełniają też konie, które możemy mieć i dostarczać innym. Co dobre, na wierzchowcach możemy jeździć, ale zapomnijcie o wrażeniach odpowiednich do ostatnich z Red Dead Redemption 2. Mechanika drogi jest znacznie bardziej uboga, natomiast na sprawy takiego stopnia jak symulator farmy absolutnie wystarczająca. W grze możemy i bronić się właścicielami psa, ale wykonywa on jedynie funkcję kosmetyczną. Czworonóg lubi bowiem wydobywać się z nami na spacery, podejmować się, a dodatkowo szczekać, niemniej choć jego dysponowanie w grze nie przynosi nam żadnych profitów. Oprócz tego potrafimy mieć także kurczaki czy bydło, to ofercie w tym terenie daleko nie brakuje.

Podobnie zresztą jak zaś w myśli upraw. Deweloperzy zaserwowali nam aż trzynaście rodzajów siewek i sadzonek, wśród których debiutuje piekielnie handlowa w uprawie bawełna (a dodatkowo horrendalnie jedyna w obsłudze pod kątem maszyn) oraz owies. Oprócz tego klasyka – pszenica, żyto, soja, rzodkiew oleista czy rzepak. Roboty nam nie zabraknie, a jeśli narzekali na złą ilość zajęć, to zwykle możecie zająć się zadaniami wykonywanymi dla własnych lokalnych farmerów. Czasami można tak bardzo zarobić, i koszty potencjalnego wynajmu maszyn do obsługi zleceń właściwie nie są wysokie.

Swoje imperium pracujemy na jednej z dwóch map wprowadzonych w grze – amerykańskiego Ravenport oraz niemieckiego Felsbrunn. Ważna spośród nich stała postawiona na urokliwym wybrzeżu i oprócz całej masy miejsca na uprawy możemy tu też przebrać się na ładnie składające się wybrzeże bądź i podziwiać miejscową florę. Felsbrunn to już mapka zdecydowanie bliższa naszym klimatom, pełna górzystych terenów, lecz oraz bardzo wydajnych ziem, co tak jest podstawą naszej prac. Szkopuł w niniejszym, że plansza o europejskim rodowodzie niestety kładzie się dość ostro we ruchy pod względem technicznym. Radość z nią istnieje niezwykle utrudniona ze powodu na pewne wyprawy do pulpitu, choć wraz z wszelką nową łatką są one coraz rzadsze. Nie wrzuca to faktu, że w grze nie powinno w zespole ich istnień.


Jedną z najgłośniej zapowiadanych nowinek – jak teraz wspomniałem – było przejście gry na całkiem inny silnik graficzny, jaki zawierał nam zaoferować zdecydowanie najdoskonalszą kondycja oprawy wizualnej w pełnej historii serii. Powiem Wam jednak szczerze, że jako na zastosowanie innej technologii, zmiany nie są aż tak wysokie, kiedy ważna aby się było spodziewać. Jasne, widać nowości w myśli bardziej powszechnych tekstur, animacji naszej stronie podczas podejmowania się pojazdami lub te wyglądu poszczególnych maszyn, ale szumnie zapowiadany, kompletnie przemodelowany system słońc i cieni zupełnie nie wygląda rewelacyjnie. Co więcej, powtarza się że gra jest znaczące kłopoty z dobrym wyświetlaniem poświaty rzucanej przez duże domy oraz wyposażenia rolnicze w dalekich porach dnia, bo momentami czekają one znacznie nienaturalnie. Podobnie zresztą jak również animacja drzew czy traw falujących na wietrze – nadal można odnieść wrażenie, iż istnieje ona skonstruowana z trzech klatek.

Do poziomu i projektu map trudno mieć zbyt to zapewnienia. Widać, że ekipa Giants Software poszła po rozum do osoby i wypełniła plansze różnorodnymi budynkami bądź też atrakcjami, nie bazując ale i tylko na dziesiątkach pustych i trudnych poletek oraz trzech ponurych punktach skupu. Miejsc, w jakie możemy się udać jest tak sporo oraz nie droga nie zdać tego faktu na atut. Wizualnie jest czyli jako najbardziej dobrze, ale rewolucja jeszcze tu nie nadeszła.

To, za co niewątpliwie trzeba mocno chwalić Farming Simulatora 19, to przebogaty park maszynowy. W grze znajdziemy ponad 300 samochodów oraz urządzeń kilkudziesięciu bardzo widocznych producentów, takich jak Massey-Ferguson, Fendt, Deutz-Fahr czy Ponsse. Niewątpliwą szansą dla miłośników wirtualnej orki są też pojazdy kultowej firmy John Deere, o jakie fani prosili już od lat. Właśnie to marzenie wreszcie się ziściło i łatwo powiedziawszy punktowanie potencjalnych błędów jest właściwie bezsensowne, bo w aktualnym etapie w grze znajdziemy sprzęty praktycznie wszystkich wielkich producentów. Pod tym sensem Farming Simulator 19 można ale i tylko chwalić!

Farming Simulator 19 Pobierz

Trochę gorzej jest przecież z fizyką także ofertami pojazdów, które czasami mocno zaskakują. Nie planuje bowiem problemu, by poczciwy traktor wyjechał na wierzch stromej, skalistej góry, a koziołkowanie z naczepą pełną zboża nie tylko nie przynosi jej zniszczenia, ale na dodatek nie tracimy nawet odrobiny przewożonego ładunku. Nie doczekaliśmy się także obiecanej zaawansowanej fizyki gleby, to po zaoranym polu nadal pędzimy jak po asfalcie, choć z niewiele mniejszą prędkością. Doskonałym programem jest przecież instytucja leasingu, która umożliwia na wypożyczenie roweru na mały okres, płacąc zaledwie ułamek kwoty zakupu – uiszczamy bowiem opłatę ale i jedynie za czas, na który zabieramy maszynę z salonu.

Dość zasadnicze zmiany przygotowały się jednak w strukturze prowadzenia samego gospodarstwa. Z aktualnej chwili możemy bowiem umieścić główne budynki finansowe w znaczeniu, które sami uznamy za stosowne (a jakie tak należy do nas). Moduł budowania poszczególnych konstrukcji potrzebnych do aktywnego funkcjonowania farmy pojawił się po raz ważny w relacji serii i nie sprawia dosyć spore kłopoty. Przede pełnym są to punkty połączone z wyrównywaniem terenu – gra po prostu sobie z tym nie radzi, wobec czego często nie możemy dać potrzebnego zamku w środowisku, gdzie istnieje na to dość dużo terenu.

Małe zmiany pojawiły się jeszcze w kontekście zakupu nowych lokali – od dziś bowiem zakup danej działki tworzy się oraz z nabyciem terenów wokół niej. Mapy uległy bowiem parcelacji, wobec czego oprócz pola uprawnego stajemy się i właścicielami sporego wycinka areału pod zabudowę. Tak i tworzymy także instytucję pociągu zezwalającego na bliski transport towarów, ale obecnie w tej grze jest ostatnie instytucja nieszczególnie przydatna. Pojawił się także moduł zmęczenia naszej postaci – w nocy trzeba zadbać o sen, https://symulatorypc.pl bowiem jego wada wyraża się na sytuacji fizycznej naszego szefa czy i szybkości jego pozycji.

Generalnie Farming Simulator 19 toż dobrze, solida produkcja bazująca na sprawdzonych modelach z wcześniejszych lat i dodająca radość z zachowania wirtualnego gospodarstwa. Jak zawsze nietrudno wywnioskować z powyższej recenzji, zapowiadanej rewolucji po prostu tutaj nie ma, bo kilka niewielkich nowości że za takową uznać. Nie brak także małych problemów technicznych, ale też na szczęście są one na bieżąco usuwane za pośrednictwem kolejnych łatek. Jest zatem solidnie, ale moment, w którym część będzie wymagała podjąć się większym zmianom kojarzy się nieubłaganie.

Read more…

Co to są symulator lotu airbus a320?

Recenzja FS19 - Farming Simulator 19

Nie odda się ukryć, że seria Farming Simulator to konkretny fenomen, natomiast w swym świecie jest ostatnie z lat jedna z lepiej wydających się gier. Tym dużo czekaliśmy na jej kolejną stronę, która korzystała zaprowadzić nowe etapy w wirtualnym gospodarstwie. Nie wszystko jednak udało się w stu procentach.

Do premiery tegorocznej odsłony serii Farming Simulatora ekipa Giants Software przygotowywała się tak, jak do żadnej innej, bo twórcy obiecywali naprawdę szeroko zakrojone zmiany, z przejściem na całkiem inny silnik graficzny na czele. Efekt tych obietnic nie jest prawdopodobnie najgorszy, a z gwarancją nie należy do bardzo rozbuchanych zapowiedzi, które nigdy kiedy znajdują pokrycie w rzeczywistości.

Daleki jestem z stwierdzenia, że Farming Simulator 19 to gra zła - to zupełnie nie ten adres. Utrzymanie odpowiedniej jakości tego tytułu nie było zresztą trudne. Wystarczyło przenieść sprawdzony koncept radości z poprzednich odsłon serii i lekko go ulepszyć, aby przejmowanie się wirtualnym gospodarstwem zaprezentowało się wciągającym zajęciem. Natomiast wtedy deweloperom na że się udało.

Farming Simulator 19 Torrent

Gdyby posiadali przyjemność żyć z poprzednimi wersjami tego symulatora farmy, to dobrze wiecie, czego spodziewać się także tym jednocześnie. FS19 nie odchodzi od wzoru i serwuje doskonale ograny mechanizm funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Swym posłaniem jest zatem przejmowanie się posiadanymi poletkami, przeprowadzanie pracy i zasiewu, a następnie nawożenie, pilnowanie wzrostu i kończyć żniwa. Roboty przy uprawach mamy co niemiara – wszystka spośród nich kręci się bowiem swymi prawami i wymaga z nas zastosowania zróżnicowanego zestawu maszyn i pojazdów ludziach do pewnej działalności na roli.

A ale zatem nie wszystkie obowiązki, jakie do nas należą. Swym zadaniem jest także przeniesienie plonów do silosów zaś ich korzystna sprzedaż. W współczesnym projekcie jesteśmy do wyboru kilka punktów widocznych na płytach, w jakich ceny skupu wymieniają się bardzo dynamicznie. Niejednokrotnie to naprawdę wiele się najeździmy, by uzyskać zadowalające nas kwoty.

Do tego wszystko dochodzą zwierzęta hodowlane; tym całkowicie ich wybór uzupełniają też konie, jakie możemy hodować i oferować innym. Co dobre, na wierzchowcach możemy jeździć, ale zapomnijcie o wrażeniach odpowiednich do ostatnich z Red Dead Redemption 2. Mechanika drogi jest daleko dużo uboga, natomiast na sprawy takiego terminu jak symulator farmy absolutnie wystarczająca. W grze możemy także stawać się właścicielami psa, ale wykonywa on tylko funkcję kosmetyczną. Czworonóg lubi bowiem brać się z nami na spacery, bawić się, a też szczekać, niemniej chociaż jego zajmowanie w grze nie przychodzi nam żadnych profitów. Oprócz tegoż możemy mieć także kurczaki czy bydło, to dane w tym aspekcie absolutnie nie brakuje.

Podobnie zresztą jak a w sprawie upraw. Deweloperzy zaserwowali nam aż trzynaście rodzajów siewek i sadzonek, wśród których debiutuje bardzo handlowa w kulturze bawełna (i dodatkowo horrendalnie istotna w obsłudze pod kątem maszyn) oraz owies. Oprócz tego klasyka – pszenica, żyto, soja, rzodkiew oleista czy rzepak. Roboty nam nie zabraknie, a gdy narzekali na niewystarczającą ilość zajęć, to ciągle możecie zająć się zadaniami wykonywanymi dla własnych lokalnych farmerów. Czasami można tak nieźle zarobić, i koszty potencjalnego wynajmu maszyn do obsługi zleceń tak nie są wysokie.

Swoje imperium pracujemy na poszczególnej z dwóch map zamkniętych w grze – amerykańskiego Ravenport oraz niemieckiego Felsbrunn. Ważna spośród nich stała zamontowana na urokliwym wybrzeżu i oprócz całej masy miejsca na uprawy możemy tutaj także wybrać się na ładnie wyrażające się wybrzeże albo i podziwiać miejscową florę. Felsbrunn to szybko mapka zdecydowanie bliższa naszym klimatom, pełna górzystych terenów, ale też bardzo wydajnych ziem, co rzeczywiście stanowi przyczyną własnej prac. Szkopuł w obecnym, że plansza o europejskim rodowodzie niestety opłaca się dość daleko we znaki pod względem technicznym. Gra z nią istnieje daleko utrudniona ze względu na stałe podróży do pulpitu, choć wraz z jakąś inną łatką są one coraz rzadsze. Nie zwalnia to faktu, iż w grze nie powinno w zespole ich funkcjonowań.


Samą z najgłośniej zapowiadanych nowinek – kiedy teraz wspomniałem – było przejście gry na całkiem inny silnik graficzny, który przedstawiał nam zaoferować wybór najdoskonalszą forma oprawy wizualnej w wszelkiej historii serii. Powiem Wam jednak szczerze, że jak na wdrożenie współczesnej metod, zmiany nie są aż tak ważne, jak ważna żeby się było spodziewać. Jasne, widać nowości w rzeczy bardziej istotnych tekstur, animacji naszej stronie podczas kierowania się pojazdami albo też wyglądu poszczególnych maszyn, ale szumnie zapowiadany, kompletnie przemodelowany system słońc i braków nigdy nie wygląda rewelacyjnie. Co daleko, ujawnia się że gra ma wielkie kłopoty z prawym wyświetlaniem poświaty stosowanej przez różnorodne domy oraz wyposażenia rolnicze w różnych porach dnia, bo momentami czekają one znacznie nienaturalnie. Podobnie zresztą jak również animacja drzew czy emulator androida pc traw falujących na wietrze – nadal można odnieść wrażenie, iż istnieje ona przyrządzona z trzech klatek.

Do poziomu i projektu map trudno być za to zapewnienia. Widać, że ekipa Giants Software poszła po rozum do góry i wykonała plansze różnorodnymi domami bądź i atrakcjami, nie bazując tylko i tylko na dziesiątkach ważnych i słabych poletek oraz trzech ponurych punktach skupu. Miejsc, w jakie możemy się udać jest tak dużo natomiast nie twórz nie zdać tego faktu na atut. Wizualnie jest czyli jako dużo porządnie, ale rewolucja jeszcze tutaj nie nadeszła.

To, za co naprawdę trzeba mocno chwalić Farming Simulatora 19, to przebogaty park maszynowy. W grze znajdziemy również 300 pojazdów i urządzeń kilkudziesięciu bardzo modnych producentów, takich jak Massey-Ferguson, Fendt, Deutz-Fahr czy Ponsse. Niewątpliwą gratką dla miłośników wirtualnej pracy są też pojazdy znanej firmy John Deere, o jakie fani prosili już z lat. Już to życzenie wreszcie się ziściło i szczerze powiedziawszy punktowanie potencjalnych zabiegów jest dość bezsensowne, gdyż w obecnym czynniku w grze znajdziemy sprzęty praktycznie wszystkich wielkich producentów. Pod tym sensem Farming Simulator 19 można ale i wyłącznie chwalić!

Farming Simulator 19 do pobrania

Trochę gorzej jest i z fizyką także możliwościami pojazdów, które czasami mocno zaskakują. Nie posiada bowiem problemu, by poczciwy traktor wyjechał na wierzch stromej, skalistej góry, a koziołkowanie z naczepą pełną zboża nie chociaż nie powoduje jej uszkodzenia, tylko na zapach nie tracimy nawet odrobiny przewożonego ładunku. Nie doczekaliśmy się także obiecanej zaawansowanej fizyki gleby, a po zaoranym polu nadal pędzimy jak po asfalcie, jednak z kilka mniejszą prędkością. Świetnym planem jest natomiast instytucja leasingu, która kupi na wypożyczenie pojazdu na szybki czas, płacąc zaledwie ułamek kwoty zakupu – uiszczamy bowiem opłatę ale i tylko za chwila, na który zajmujemy maszynę z salonu.

Dość istotne zmiany skończyły się ale w strukturze prowadzenia samego gospodarstwa. Od tej pory możemy bowiem umieścić główne budynki gospodarcze w znaczeniu, które sami uznamy za stosowne (i jakie właśnie chodzi do nas). Moduł budowania poszczególnych konstrukcji potrzebnych do pewnego funkcjonowania farmy pojawił się po raz ważny w treści serii i trudno sprawia dosyć duże kłopoty. Przede ludziom są to fakty związane z wyrównywaniem terenu – gra po prostu sobie spośród tym nie radzi, wobec czego często nie możemy postawić potrzebnego zamku w mieszkaniu, gdzie istnieje na to dosyć dużo terenu.

Małe zmiany pojawiły się i w kontekście zakupu nowych lokali – od teraz bowiem kupno danej działki zbiera się także z nabyciem terenów wokół niej. Mapy uległy bowiem parcelacji, wobec czego oprócz pola uprawnego zatrzymujemy się także właścicielami sporego wycinka areału pod zabudowę. Tak również jesteśmy jeszcze instytucję pociągu idącego na krótki transport towarów, ale właśnie w ostatniej grze stanowi więc organizacja nieszczególnie przydatna. Pojawił się także moduł zmęczenia naszej skóry – w nocy powinien zadbać o sen, bowiem jego wada odkłada się na formie fizycznej naszego gospodarza czy te szybkości jego pozycji.

Generalnie Farming Simulator 19 toż tak, solida produkcja bazująca na sprawdzonych schematach z wcześniejszych lat a dostarczająca przyjemność z wiedzenia wirtualnego gospodarstwa. Gdy zawsze nietrudno wywnioskować z powyższej recenzji, zapowiadanej rewolucji po prostu tutaj nie ma, bo kilka niewielkich nowości trudno za takową uznać. Nie wada także małych problemów technicznych, tylko też na powodzenie są one na bieżąco usuwane za pośrednictwem kolejnych łatek. Jest wówczas solidnie, ale moment, w którym seria będzie musiała zwrócić się większym zmianom kojarzy się nieubłaganie.

Read more…

Poznaj najlepsze w 2020 Symulator Autobusu

Recenzja Farming Simulator 19

Nie da się ukryć, że część Farming Simulator to mocny fenomen, natomiast w rodzimym świecie stanowi wtedy od lat sama z lepiej sprzedających się gier. Tym wyjątkowo czekaliśmy na jej drugą część, która stanowiła zaprowadzić nowe etapy w wirtualnym gospodarstwie. Nie wszystko jednak udało się w stu procentach.

Do premiery tegorocznej edycje serii Farming Simulatora ekipa Giants Software robiła się tak, jak do żadnej innej, bo twórcy obiecywali naprawdę szeroko zakrojone zmiany, z przejściem na zupełnie inny silnik graficzny na czele. Efekt tych gwarancji nie jest że najgorszy, jednak z gwarancją nie przylega do mocno rozbuchanych zapowiedzi, które rzadko kiedy znajdują pokrycie w rzeczywistości.

Daleki jestem z stwierdzenia, że Farming Simulator 19 to gra zła - to kompletnie nie ten adres. Utrzymanie dobrej kondycji tego stopnia nie było zresztą trudne. Wystarczyło przenieść sprawdzony koncept gry z poprzednich odsłon serii i delikatnie go ulepszyć, aby cieszenie się wirtualnym gospodarstwem zaprezentowało się wciągającym zajęciem. Natomiast toż deweloperom na że się udało.

Farming Simulator 19

Jeśli mieliście przyjemność żyć z ostatnimi wersjami tego symulatora farmy, to całkiem wiecie, czego spodziewać się plus ostatnim całkowicie. FS19 nie odbiega od standardu i serwuje doskonale ograny mechanizm funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Swym ćwiczeniem jest wówczas zwracanie się posiadanymi poletkami, przeprowadzanie pracy i zasiewu, a następnie nawożenie, pilnowanie wzrostu i kończyć żniwa. Roboty przy uprawach jesteśmy co niemiara – wszystka spośród nich kieruje się bowiem własnymi prawami i wymaga od nas zastosowania zróżnicowanego zestawu maszyn i pojazdów dostarczających do skutecznej pracy na siły.

A natomiast wówczas nie wszystkie obowiązki, które do nas należą. Swym działaniem jest więcej przeniesienie plonów do silosów też ich wielka sprzedaż. W współczesnym projektu przechodzimy do wyboru kilka punktów dostępnych na planszach, w których ceny skupu zmieniają się bardzo dynamicznie. Niejednokrotnie to naprawdę wiele się najeździmy, aby osiągnąć zadowalające nas kwoty.

Do ostatniego wszystko dochodzą zwierzęta hodowlane; tym jednocześnie ich wybór uzupełniają też konie, jakie potrafimy mieć i wydawać innym. Co ciekawe, na wierzchowcach możemy prowadzić, ale zapomnijcie o wrażeniach zbliżonych do ostatnich z Red Dead Redemption 2. Mechanika jazdy jest dużo dużo uboga, przynajmniej na sprawy takiego stopnia jak symulator farmy absolutnie wystarczająca. W grze możemy również stawać się właścicielami psa, ale duzi on jedynie funkcję kosmetyczną. Czworonóg lubi bowiem wyróżniać się z nami na spacery, podejmować się, a dodatkowo szczekać, niemniej ale jego przedstawianie w grze nie przynosi nam żadnych profitów. Oprócz tego możemy hodować także kurczaki czy bydło, to ofercie w ostatnim zakresie absolutnie nie brakuje.

Podobnie zresztą kiedy dodatkowo w spraw upraw. Deweloperzy zaserwowali nam aż trzynaście rodzajów siewek i sadzonek, wśród których debiutuje piekielnie opłacalna w uprawie bawełna (i dodatkowo horrendalnie bogata w obsłudze pod kątem maszyn) oraz owies. Oprócz tego klasyka – pszenica, żyto, soja, rzodkiew oleista czy rzepak. Roboty nam nie zabraknie, a gdy narzekali na niewystarczającą ilość miejsc, to zawsze możecie zainteresować się zadaniami wykonywanymi dla nowych lokalnych farmerów. Czasami można naprawdę nieźle zarobić, a koszty potencjalnego wynajmu maszyn do obsługi zleceń naprawdę nie są wysokie.

Swoje imperium prowadzimy na którejkolwiek z dwóch map wprowadzonych w grze – amerykańskiego Ravenport oraz niemieckiego Felsbrunn. Ważna z nich pozostała położona na urokliwym wybrzeżu i oprócz całej masy miejsca na uprawy możemy tu te wybrać się na ładnie składające się wybrzeże albo też podziwiać miejscową florę. Felsbrunn to obecnie mapka zdecydowanie bliższa naszym klimatom, pełna górzystych terenów, lecz i bardzo wydajnych ziem, co pewnie stanowi podstawą swej pracy. Problem w współczesnym, że plansza o europejskim rodowodzie niestety wyświetla się dość bardzo we ruchy pod względem technicznym. Gra z nią jest niezwykle utrudniona ze względu na pewne wycieczki do pulpitu, choć wraz z jakąś nową łatką są one jeszcze rzadsze. Nie polepsza to faktu, iż w grze nie powinno w zespole ich istnieć.


Jedną z najgłośniej zapowiadanych nowinek – kiedy teraz wspomniałem – było przejście gry na całkiem inny silnik graficzny, jaki miał nam zaoferować zdecydowanie najlepszą kondycja oprawy wizualnej w wszelkiej historii serii. Powiem Wam jednak szczerze, że jako na wykorzystanie nowatorskiej technik, zmiany nie są aż tak silne, jak ważna aby się było spodziewać. Jasne, widać nowości w istot bardziej szczegółowych tekstur, animacji naszej strony podczas kręcenia się pojazdami bądź te wyglądu poszczególnych maszyn, ale szumnie zapowiadany, kompletnie przemodelowany system świateł i cieni wcale nie wygląda dobrze. Co wysoce, daje się że gra jest liczne kłopoty z dobrym wyświetlaniem poświaty rzucanej przez różnorodne budynki oraz urządzenia rolnicze w nowych porach dnia, bo momentami czekają one dużo nienaturalnie. Podobnie zresztą jak i animacja drzew czy traw falujących na wietrze – nadal można odnieść wrażenie, iż jest ona przyrządzona z trzech klatek.

Do pomiaru i wyglądu map że uważać zbyt to zastrzeżenia. Widać, że ekipa Giants Software poszła po rozum do głowy i dokonała plansze różnorodnymi domami bądź te atrakcjami, nie bazując ale i wyłącznie na dziesiątkach naturalnych i ciężkich poletek oraz trzech ponurych punktach skupu. Miejsc, w które potrafimy się udać jest naprawdę sporo i nie rozwiązanie nie zdać tego faktu na plus. Wizualnie jest a jako dużo dobrze, ale rewolucja jeszcze tu nie nadeszła.

To, za co naprawdę trzeba mocno chwalić Farming Simulatora 19, to przebogaty park maszynowy. W grze znajdziemy także 300 samochodów i urządzeń kilkudziesięciu bardzo popularnych producentów, takich jak Massey-Ferguson, Fendt, Deutz-Fahr czy Ponsse. Niewątpliwą gratką dla miłośników wirtualnej prace są też pojazdy znanej firmy John Deere, o jakie fani prosili już od lat. Właśnie to marzenie wreszcie się ziściło i szczerze powiedziawszy punktowanie potencjalnych zabiegów jest właściwie bezsensowne, bowiem w tym okresie w grze znajdziemy sprzęty praktycznie wszystkich renomowanych producentów. Pod tym sensem Farming Simulator 19 można tylko i tylko chwalić!

Farming Simulator 19 za darmo

Trochę gorzej jest ale z fizyką również ofertami pojazdów, które czasami bardzo zaskakują. Nie jest bowiem problemu, by poczciwy traktor wyjechał na wierzch stromej, skalistej góry, a koziołkowanie z naczepą pełną żyta nie ale nie prowadzi jej zniszczenia, natomiast na zapach nie tracimy nawet odrobiny przewożonego ładunku. Nie doczekaliśmy się także obiecanej zaawansowanej fizyki gleby, czyli po zaoranym polu nadal pędzimy gdy po asfalcie, choć z chwila mniejszą prędkością. Doskonałym pomysłem jest przecież instytucja leasingu, która umożliwia na wypożyczenie samochodu na szybki okres, płacąc zaledwie ułamek kwoty zakupu – uiszczamy bowiem opłatę ale i zdecydowanie za czas, na który zajmujemy maszynę z salonu.

Dość istotne zmiany zakończyły się zaś w organizacji prowadzenia samego gospodarstwa. Od aktualnej fazy możemy bowiem umieścić główne budynki gospodarcze w miejscu, które sami uznamy za stosowne (a jakie oczywiście należy do nas). Moduł budowania poszczególnych konstrukcji koniecznych do pewnego funkcjonowania farmy pojawił się po raz pierwszy w sprawie serii i niestety sprawia dosyć spore kłopoty. Przede każdym są to fakty związane z wyrównywaniem terenu – gra po prostu sobie z owym nie radzi, wobec czego często nie możemy wystąpić potrzebnego budynku w miejscu, gdzie istnieje na ostatnie wcale dużo terenu.

Małe zmiany pojawiły się i w układzie zakupu nowych lokali – od teraz bowiem zakup danej działki łączy się te z nabyciem terenów wokół niej. Mapy uległy bowiem parcelacji, wobec czego oprócz pola uprawnego stajemy się i właścicielami sporego wycinka areału pod zabudowę. Tak także jesteśmy jeszcze instytucję pociągu idącego na bliski transport towarów, ale teraz w niniejszej grze stanowi ostatnie firma nieszczególnie przydatna. Pojawił się także moduł zmęczenia naszej stronie – w nocy trzeba zadbać o sen, gdyż jego brak oddaje się na sytuacji fizycznej symulatorypc.pl/download/ naszego szefa albo same szybkości jego działalności.

Generalnie Farming Simulator 19 to niezwykła, solida produkcja bazująca na sprawdzonych schematach z wcześniejszych lat oraz sprawiająca przyjemność z wiedzenia wirtualnego gospodarstwa. Jak zawsze nietrudno wywnioskować z powyższej recenzji, zapowiadanej rewolucji po prostu tu nie ma, bo kilka niewielkich nowości że za takową uznać. Nie brak i małych problemów technicznych, przecież obecne na szczęście są one na bieżąco usuwane za pośrednictwem kolejnych łatek. Jest zatem solidnie, ale moment, w jakim seria będzie wymagała oddać się większym zmianom łączy się nieubłaganie.

Read more…

Farming Simulator - FS17 Recenzja

Udany sequel, wprowadzający ciekawe informacje, choć niezbyt imponujący pod względem technologicznym.

Farming Simulator powraca po rocznej nieobecności na konsolach i komputerach. Względem odsłony z 2015 roku nie przynosi dużych zmian. Niemniej jednak, wprowadzone usprawnienia sprawiają, że gra jest atrakcyjniejsza także bardziej angażuje.

Tradycyjnie zaczynamy od wyboru jednej z dwóch map w Ameryce Północnej. Na którejkolwiek spośród nich dotrze nam zarządzać rozrastającą się farmą. Poprzez zakup nowych pól i poszerzanie działalności, występujemy w siłę.

hqdefault.jpg

Zaczynając od podstaw, musimy zarządzać polami dostępnymi na wyjeździe. Nim zdobędziemy nowe minie nieco czasu. Produkcja nie jest dostępna - trzeba wstawać skoro świt, wejść do traktora, dokonać kultywacji gleby, a potem obsiać, nawieźć i liczyć aż wzejdą plony. Następnie przełączamy się na inne pola, ponawiamy czynności, aż wreszcie wsiadamy w kombajn, by zebrać żniwa i sprzedać zboże.

W tegorocznej edycji dodano możliwość zbioru słoneczników oraz soi, a dla wielbicieli zwierząt w celu dodano hodowle świń. Toż nie koniec atrakcji. Gdy znudzi nam się obsiewanie pól, nic nie istnieje na ścianie, by skosić trawę w strefie, czy zabawić się w leśnika ścinając drzewa.

Zaimplementowano również opcję przewozu towarów z użyciem pociągów. Istnieje wtedy doskonała, szybsza alternatywa dla transportu kołowego, a poza pociągi mają - co oczywiste - wiele większą ładowność.


Jako że akcja jest długa, przy dodającej się prac na ziemi coraz częściej przyjdzie nam zatrudniać pracowników, którzy wykonają sporą ilość żmudnej pracy za niewygórowaną cenę - to dobre wyjście.

Miłym urozmaiceniem są internetowe stacje radiowe. Ważna by podejrzewać, że w dobie usług typu Spotify nie będzie toż cudowna opcja, ale stacje są naprawdę drogie i zaskakują różnorodnym repertuarem. Alice Cooper dobiegający z głośników podczas zbiorów? Czemu nie.

Poza wyżej wymienionymi nowościami oraz zwiększeniem ilości maszyn do 250, grę usprawniono i pod wieloma różnymi względami. Nie są to zmiany rewolucyjne, ale czynią grę przyjemniejszą. To chociażby możliwość szybkiego przenoszenia się pomiędzy wskazanymi miejscami na mapie.

Przy zakupie samochodów oraz narzędzi otrzymaliśmy opcję dopasowania ich do lokalnych potrzeb, poprzez niewielkie modyfikacje. Możemy wybrać miejsca kół czy moc silnika. Nie jest wtedy zespół tak rozbudowany, kiedy w walkach wyścigowych, choć a tak wprowadza dodatkową dawkę różnorodności.

Co istotne, sprzęt możemy już wypożyczyć sprzęt za cenę niewiele niższą od kosztu zakupu. To odpowiednie zwłaszcza na początku kariery, gdy nie mamy zbyt wielkiego budżetu, a nabycie maszyny jest po prostu nieopłacalne.

Oprawa Farming Simulator 17 nie przynosi znaczących zmian względem poprzednika. Poprawiono więc również to, pojazdy wyglądają naprawdę szczegółowo i zajmują oko. Tak toż jak mieniące się złotem pola pszenicy. Niemniej ogólny poziom https://symulatorfarmy.eu/farming-simulator-17-kuhn-pobierz/ graficzny jest co wysoko średni. Widać wiele niedociągnięć, na czele z kanciastymi kierownicami podczas obrazie z wnętrza pojazdu.

hqdefault.jpg

Nieco kłopotliwe jest poruszanie na klawiaturze i padzie, ponieważ maszyny skręcają zbyt gwałtownie. O ile w wypadku powolnych traktorów nie stanowi obecne fakt szczególnie wytwarzający się we znaki, o tyle jazda zwykłym samochodem przypomina jazdę pudełkiem na lodowisku. Polecamy to skorzystanie z kierownicy.

Całe szczęście, że część czasu pozostajemy na tłach, ponieważ mapy raczej nie przyciągają do eksploracji. Są pozbawione bycia, a pojawiający się czasem ludzie wyglądają zupełnie nienaturalnie. Są same praktycznie pozbawieni wyobraźni i mogą wejść pod nadjeżdżające pojazdy.

Farming Simulator 17 to świetna produkcja. Sporo w niej uszkodzeń oraz elementów, które warto poprawić, na czele ze starzejącą się oprawą wizualną. Niemniej wprowadzone usprawnienia i zwiększenie działalności rolniczej o kolejne odcinki to krok w całym kierunku.

Read more…